Co do postawienia nowego domu w miejsce poprzedniego. Aby możliwe było postawienie nowego budynku w miejscu starego – mimo że ten ostatni stoi tam wiele lat – do procedury budowlanej będą musiały być zastosowane przepisy obowiązujące obecnie. Zatem wobec braku planu zagospodarowania przestrzennego konieczne będzie uzyskanie
Nijaką kostkę z lat 70., niezamieszkałą przez kilka lat, inwestor zmienił w nowoczesny i funkcjonalny dom. Za namową architekta budynek został przebudowany, prz
Główna różnica to skala, ponieważ w nowym domu wszystkiego jest więcej: powierzchni użytkowej, metrów kwadratowych ogrodu, zieleni w otoczeniu, a także elektronicznych rozwiązań smart home. Zobacz inne przebudowy kostek: Remont domu z lat 50. Stary budynek przeszedł wiele zmian! Mieszka w nim już trzecie pokolenie
Zobacz galerię 9 zdjęć. Autor: Piotr Mastalerz. Dom z daleka przywodzi skojarzenia z ceglaną stodołą. Idealnie wpisuje się w mazurski krajobraz. Dom na Mazurach kojarzy się z ceglanymi ścianami i czerwoną dachówką. Jego współczesna wersja ma dodatkowo oryginalny prześwit, a we wnętrzach króluje nowoczesne łączenie różnych
2020-07-02 - Odkryj należącą do użytkownika Malgorzata Chacinska tablicę „Elewacje” na Pintereście. Zobacz więcej pomysłów na temat architektura, domy, dom.
Los Angeles w Gliwicach – grafitowy dom projektu medusa group. Nowoczesna stodoła z widokiem na góry od studia Architekt Kozieł. Z lat 60. XX wieku do dzisiaj – metamorfoza domu jednorodzinnego projektu O2 architekci. Basia Hyjek.
. Dziś mamy inspirację dla osób, które skazane zostały na mieszkanie w małym domku po babci. A wierzcie mi jest ich coraz więcej. Przychodzą do nas zdołowani. Rzeczywistość, a raczej przestrzeń w której się toczy ich przytłacza. Głęboko w kieszeni chowają marzenia o większym lub nowym domu, co więcej o życiu po swojemu. Budowa nowego domu wydaje się nierealna, a stare mury, ciasne pomieszczenia nie napawają optymizmem. Pytają co zrobić? Czy zaryzykować i postawić cały swój majątek na pole z napisem nowy dom, czy może spróbować poprawić, powiększyć przestrzeń, w której przyszło im mieszkać? Odpowiedź moja jest wtedy jedna: zapraszam na AWX2 BLOG. 😉 Nim podejmiecie decyzję, zobaczcie, co w tym przypadku zrobili inni. Może ich decyzje zainspirują Was do podjęcia swojej. Każda, niezależnie która, będzie wymagać tyle samo odwagi, co poświęceń. Przy każdej znajdą się plusy i minusy. Ważne, by na końcu znaleźć się nad kreską. Mając w ręku dobry, przemyślany godzinami projekt z pewnością będzie nieco łatwiej. 😉 O taki też postarał się architekt Per Hartwig z duńskiej pracowni Insitu Arkitekter, który zaprojektował rozbudowę niewielkiego domu z lat pięćdziesiątych. Siedemdziesiąt metrów kwadratowych, bo tyle dom liczył przed przebudową, dla jego mieszkańców stało się za ciasne. Brakowało oddechu, przestrzeni, w której czuliby się jak u siebie. Za namową architekta rozbudowali dom w stronę ogrodu, nadając nowej bryle współczesny, dopasowany do nowych mieszkańców charakter. Powstała przestrzeń, której do tej pory nikt nie wyobrażał sobie w tym miejscu. Odważna i pełna ekspresji. Zaskakująca otwartością i możliwościami jakie daję dostawienie do budynku zwykłego, prostego klocka. A nawet dwóch, bo wewnątrz architekt podwiesił drugi kolorowy box, który choć powiększa przestrzeń poddasza, nie zamyka na stałe parteru. Spójrzcie na zdjęcia poniżej, zobaczcie, że dom zyskał nie tylko dodatkowe metry, ale przede wszystkim optymizm, który bije z każdego kąta. Dziś, po zapewne wielu lepszych i gorszych chwilach, które mieszkańcy przeżyli podczas budowy, mogą wziąć głęboki oddech i powiedzieć, jesteśmy u siebie. 🙂 Zapraszamy do galerii, a więcej zdjęć domu znajdziecie: tutaj Architekt: Źródło:
Po przebudowie. Do dawnej bryły dobudowano nową, parterową z płaskim dachem i tak oto połączono to co tradycyjne z nowoczesnym. Architekt i inwestorzy dbali o to, żeby nie zepsuć charakteru dawnego domu i nie zaburzyć proporcji Ta przebudowa dowodzi, że stare szlachetne domy należy remontować z szacunkiem, pokorą i czułością. Pokazuje też, że warto powiększać ich powierzchnię nie tylko adaptując dawne nieużytkowe pomieszczenia i wyburzając ściany. Można do dawnej bryły dobudować nową – nowoczesną. Gdy już domowa przestrzeń jest funkcjonalna, racjonalnie wykorzystana, oczekujemy od niej czegoś więcej – by była urzekająca. O to najtrudniej. Częściej spotykamy wyrafinowaną architekturę, zaskakujące rozwiązania, ciekawe aranżacje niż domy zapierające dech w piersiach z powodu czegoś ulotnego – ducha miejsca, który sprawia, że domowa przestrzeń jest jedyna w swoim rodzaju. Tego nie zagwarantują designerskie meble i największe przeszklenia. Środki prowadzące do osiągnięcia celu mogą być różne. Najważniejsza jest osobowość wycinających ze świata kawałek swojej przestrzeni na dom i wypełniających ją ważnymi dla siebie przedmiotami i obrazami. Zobaczmy, jak zrobili to właściciele tego domu... Autor: z prywanego archiwum Przed przebudową. Stary dom był urokliwy, ale zniszczony i stanowczo za mały na potrzeby pięcioosobowej rodziny Autor: Piotr Mastalerz Wymiana okien na duże nie tylko zagwarantowała wspaniałe widoki, także unowocześniła dawną bryłę domu. Ramy okien, z zewnątrz brązowe, nawiązują do przybudówki wykończonej termojesionem (od wewnątrz są białe) Nowa i stara bryła Projekt tej przebudowy pokazuje, jak nowoczesna architektura może być dopełnieniem tradycyjnej. Główna bryła domu to ukłon w stronę dawnego projektu. Czterospadowy dach z lukarnami kryty blachą na rąbek stojący, gzymsy, opaski wokół okien – wszystko to przywołuje wspomnienie starego projektu. Tylko zamiast małych okien z okiennicami są dziś duże, nowoczesne. To one sprawiają, że dom – pozostając klasyczny – nie jest archaiczny. Dobudowany do dawnej i wciąż głównej bryły domu parterowy prostopadłościan z przeszkleniami o różnych kształtach swoją prostą geometryczną formą unowocześnia przebudowany dom. Wykończenie nowej bryły termojesionem kontrastuje z białym tynkiem dawnej. Nieprzypadkowo drewno termojesionu pojawia się też z przeciwległej strony domu na tarasie. W ten sposób dawny, przebudowany dom został ujęty w nietypową, bo przesuniętą przestrzennie ramę. Przeczytaj też: Sprawdzamy wady i zalety thermo drewna, porównujemy ceny >>> Do zespolenia dawnej części z nową w spójną kompozycję wystarczyło niewiele – brązowe ramy okien, które przewijają się przez obie bryły i nawiązują do barwy drewna okalającego starą-nową część domu. Remontować zamiast burzyć To historia wyboru, który dla nowych właścicieli był oczywisty, choć dla wielu osób z pewnością taki by nie był, bo oznaczał drogę trudniejszą. Właśnie ten wybór i realizacja zostały docenione i wyróżnione w naszym konkursie Remont Roku. – Ten dom był tu od zawsze, należał do zaprzyjaźnionych z dziadkami sąsiadów. Jak pojawiła się możliwość, by go kupić, czułem, że wracam jak niedźwiedzie do matecznika – opowiada pan Jacek – Problem był taki, że trzeba się było do tego domu odnieść z szacunkiem. A nie wyburzyć i budować od nowa. A to okazało się dużym wyzwaniem. Wybór architekta, który zaprojektuje rozbudowę, był oczywisty – Marcin Rubik, brat właściciela. Zobacz inne domy zaprojektowane przez arch. Marcina Rubika: Nowoczesny dom z elewacją ze starej cegły >>> Piętrowy nowoczesny dom z podziemną kondygnacją >>> Dom piętrowy z płaskim dachem na wąską działkę >>> Nowoczesny dom z frontową elewacją bez okien >>> Stary dom, jak mówią właściciele, był urokliwy, przytulny i szlachetny, ale za mały dla ich pięcioosobowej rodziny. Miał tylko 66 m2 powierzchni użytkowej. Na dole były jedynie dwa pokoje, kuchnia i łazienka, a na górze niezagospodarowany strych – jedna wielka ciemna przestrzeń z maleńkimi lukarnami. Decyzja o adaptacji poddaszabyła oczywista. Jednak to nie wystarczyło, by zapewnić pięciu osobom komfort. Architekt i właściciele byli zgodni, że najważniejsze, by – dostosowując dom do nowych potrzeb, rozbudowując go – nie zniszczyć dawnego małego domu. Autor: Piotr Mastalerz Tu najważniejszy jest żywy obraz w panoramicznym oknie i stary drewniany strop przywołujący ducha dawnego domu. Gospodarze postanowili nie poddawać go gruntownej renowacji. Jedynie, tak jak się to robi w góralskich chatach, umyli go szarym mydłem Autor: Piotr Mastalerz Właściciele odtworzyli dawną spiżarkę. Teraz prowadzą do niej te same drzwi co przed laty Kosztowne remontowe zaskoczenia Nowi właściciele wiedzieli, że dom, który chcą przebudować, wymaga osuszenia, ocieplenia, doświetlenia, ale poza tym czekały na nich jeszcze niespodzianki. W trakcie prac remontowych okazało się, że nie ma fundamentów, tylko kamienie zalane betonem, na których stoją ściany. Nie było też wieńca, a dach leżał bez umocowania na ścianach. Zaskoczeniem była także sama budowa ścian, w których były warstwy trocin, kolek i różne rodzaje cegły – takie, jakie udało się w trudnych czasach zdobyć. Niektóre ściany rozsypywały się i trzeba je było wznosić na nowo. Pan Jacek, z zawodu lekarz, ale – jak sam mówi – z zamiłowania budowlaniec, uczestniczył w pracach remontowych nie tylko koncepcyjnie, ale także praktycznie, pomagając na różnych etapach robót. Jednak najpierw dużo czasu zajęło mu poszukiwanie fachowców. Rozpytywał znajomych, jeździł na okoliczne budowy, obserwował. Efekt tych poszukiwań? Znalazł rzetelne ekipy, z którymi można było przedyskutować różne rozwiązania. – Zaczęliśmy od podbijania fundamentów. Najpierw trzeba było odkopać ziemię do głębokości 1,5 m, wykonać szalunek do głębokości nowego posadowienia, zrobić wykop pod nowe ławy, potem zakładać je z zachowaniem ciągłości zbrojenia, wylewać z betonu nowe ściany fundamentowe, na końcu położyć izolacje i zlikwidować wykop – wylicza pan Jacek. To jedna z najtrudniejszych i najniebezpieczniejszych prac remontowych. Gdy dom został wzmocniony od dołu, trzeba go było wzmocnić także od góry, wykonując wieniec stropowy. Dopiero potem można się było zabrać do wyburzania, powiększania otworów pod nowe okna. Największy miał powstać w pokoju dziennym, w którym zaprojektowano duże okno panoramiczne. I powstał. Jednak zanim zostało wmurowane nowe, długie nadproże, konieczne było zamontowanie metalowej konstrukcji chroniącej mur przed zawaleniem. „Totalna rozpierducha” – tak budowlańcy mówili o takim długim początku przebudowy. Potem nie było dużo prościej. Postanowiono zmienić konstrukcję dachu, tak by słupy nie wypadały w jego centralnych punktach, ale by można je było ukryć w ścianach poddasza. Właściciele śmieją się, że właściwie jedynym elementem starego domu, który pozostał bez większych ingerencji, jest strop. Przyglądając się belkom wykańczającym strop w dawnej, parterowej części domu, można dostrzec jego krzywiznę stropu. Stary, niedoskonały, drewniany sufit jest główną ozdobą wnętrz. Potwierdza zasadę, że nie należy dążyć do doskonałości za wszelką cenę, bo to, co doskonałe, bywa nudne. – Strop jest mocnym akcentem, który pozwolił zachować ducha tego domu, który tak naprawdę został wypatroszony od środka i odarty ze skóry z zewnątrz – mówi pani Monika. Pan Jacek podsumowuje krótko: – Najłatwiejszym etapem tej rozbudowy było wzniesienie tzw. dobudówki – nowej, parterowej bryły z płaskim dachem, w której są gabinet, sypialnia i pomieszczenie techniczne. – Zdecydowanie taniej i prościej byłoby zbudować dom od nowa, ale to zupełnie nie wchodziło w grę – dodaje pani Monika. Po dwóch latach od rozpoczęcia robót właściciele pierwszy raz spali w swoim domu. Autor: Piotr Mastalerz W wyremontowanej części domu powiększono hol i zmieniono bieg schodów Nowy plan domu W starym domu postanowili zrobić duży hol, powiększyć kuchnię, ale odtworzyć dawną, małą spiżarnię. Dziś prowadzą do niej te same drzwi co przed laty. Zmienił się też bieg schodów, aby optymalnie wykorzystać nowo zaadaptowane poddasze. Nie było to łatwe zadanie dla architekta, bo poddasze pod czterospadowym dachem o stosunkowo niedużym kącie nachylenia (35o) i niewysokiej ściance kolankowej (58 cm) bardzo ogranicza możliwości projektowe. Jeśli do tego dodać niedużą powierzchnię podłogi, 75 m2, i konieczność wydzielenia trzech sypialni i łazienki, zadanie wydaje się karkołomne. W takiej sytuacji wejście na poddasze musiało się znaleźć w środku rzutu. Podział przestrzeni jest symetryczny – schody znajdują się w osi symetrii dachu. Dzięki temu możliwe było takie wydzielenie pomieszczeń, by w każdym były dwie ściany pełnej wysokości ułatwiające aranżację. Dodatkowo przestrzeń powiększają dwie duże lukarny, które projektant sprawiedliwie podzielił – każdą na pół, aby pionowe okno znalazło się w każdym pomieszczeniu. Kolejny sposób na powiększenie przestrzeni pod skosami to montaż dużych okien dachowych. Wnęki o szerokości 109 cm „unoszą” połać dachu. Po podziale przestrzeni komin znalazł się w środku planu łazienki i posłużył do wydzielenia jej poszczególnych stref. W efekcie z niedużego poddasza wygospodarowano nie tylko trzy wygodne sypialnie i dużą łazienkę, ale jeszcze garderobę i schowek na strychu, na który prowadzą rozkładane schody. W dobudowanej bryle znalazło się miejsce na sypialnię gospodarzy, gabinet i pomieszczenie gospodarcze. Autor: Piotr Mastalerz Komin, który znajdował się w centrum łazienki,wykorzystano do jej podziału na strefy Szczere aranżacje wnętrz Nie zatrudnili projektanta wnętrz. W tym domu projektowanie było intuicyjne. Mamy więc do czynienia z najbardziej szczerym aranżowaniem wnętrz. Po prostu gospodarze znajdowali rzeczy i obrazy, które chcieli wprowadzić do swojej przestrzeni. Znalazły tu miejsce różne stare meble i przedmioty z duszą, pamiątki po dziadkach, a także te, które pozostały w dawnym domu. Obok zdjęć rodzinnych i fotografii dawnych właścicieli domu przewijają się obrazy z kobietami Picassa przywiezione z Barcelony (kolekcja pani Moniki). I wszystko tu do siebie doskonale pasuje. Wiele inspiracji dostarczyła architektka Katarzyna Rubik (żona głównego projektanta przebudowy). – Kasia ma wspaniały zmysł artystyczny, plastyczny – mówi pani Monika. Ze spontanicznymi kompozycjami współgrają naturalne materiały wykończeniowe – dębowe lite podłogi na parterze, sosnowe na poddaszu, drewniane okna, tynki cementowo-wapienne według dawnej receptury, stara cegła rozbiórkowa na kominku, drewniane drzwi malowane ręcznie zamiast MDF-u malowanego proszkowo, lniane zasłony w oknach. – Udało nam się zgromadzić różne rzeczy, do których mamy sentymentalny stosunek – zgodnie mówią gospodarze. Są tu fotel dziadka pana Jacka (z lat 30.), czy wiekowe rodzinne koronki. Na ścianie w salonie wisi duża, stara rama przewieziona z domu dziadków pani Moniki. Niemal pusta. Jest w niej bardzo mała sylwetka anioła na tle ściany. – To Anioł, który przychodzi – wyjaśnia gospodyni. Tutaj przychodzi na pewno. Autor: archiwum redakcji Szczegółowe informacje o pracach remontowych, plany domu oraz więcej zdjęć bryły i wnętrz znajdziesz w czerwcowym numerze "Muratora". W magazynie ponadto: > Pozwolenie na budowę - formalności budowlane krok po kroku> Wybieramy bramy garażowe > Stropy - planuj, licz i buduj> Docieplenie starych ścian - jak uniknąć błędów> Klimatyzatory - porównujemy parametry i ceny Ciekawe remonty domów i mieszkań z konkursu Remont roku: Anna Okołowska, projekt architekt Marcin Rubik
Czy modernizacja domu z lat 70-tych musi ograniczać się jedynie do ocieplenia ścian i wymianie okien? Dysponując nawet ograniczonym budżetem można nie tylko poprawić komfort mieszkania, ale również dostosować budynek do zasad nowoczesnej architektury, maksymalnie wykorzystując istniejącą zabudowę. Prezentowana przebudowa domu z lat 70-tych jest tego doskonałym przykładem. Zanim jednak projekt przebudowy powstał, architekci musieli szczegółowo zapoznać się ze stanem technicznym budynku. (Dom jednorodzinny do modernizacji, fot. m2studio - pracownia architektoniczna) Istotna, zarówno dla założeń projektu, jak i budżetu właścicieli, okazała się możliwość pozostawienia podpiwniczenia budynku, fundamentów oraz płyty parteru. Projekt zakładał zupełnie nowy program funkcjonalny pomieszczeń, zarówno na parterze, jak i na poddaszu. Dlatego też ściany parteru zostały gruntownie przeprojektowane, a zły stan techniczny poddasza wymagał stworzenia go na nowo, łącznie z wylaniem nowego stropu. (Dom w trakcie przebudowy, fot. m2studio - pracownia architektoniczna) Zrealizowana przebudowa domu w niczym nie przypomina starego budynku, mimo iż duża część architektury została zachowana. Nijaki dom z lat 70-tych przybrał zupełnie nowoczesną formę, podkreśloną nie tylko nowymi elementami architektonicznymi, ale również oryginalnym wykończeniem fasady. (Dom z lat 70-tych po przebudowie: widok od ulicy, fot. m2studio - pracownia architektoniczne) Przebudowany dom jednorodzinny zyskał zupełnie nowy układ funkcjonalny pomieszczeń. Część dzienna została usytuowana na stronie południowej, skąd wpada do niej najwięcej światła dziennego. Wysunięta ściana na parterze umożliwiła ponadto dobudowanie tarasu, który stał się przedłużeniem słonecznej części domu. (Dom z lat 70-tych po przebudowie: widok od strony tarasu, fot. m2studio - pracownia architektoniczne) W pomieszczeniach zmodyfikowano również otwory okienne – teraz panoramiczne okna dochodzące do 4,5 m długości otwierają pokoje na zadrzewioną okolicę. Adaptacja poddasza na strefę mieszkalną sprawiła, że dom zyskał kolejną przestrzeń na ciekawe aranżacje. Od zewnątrz poddasze wydzielone jest innym kolorem elewacji. Dwa kolory elewacji dynamicznie dzielą bryłę budynku. Biały kolor na części poddasza sprawia, że budynek wydaje się wyższy niż w rzeczywistości. Ciemny kolor elewacji na parterze idealnie wtapia tę część w zadrzewione otoczenie. Wyróżnione jasnym drewnem ramy okien i drzwi komponują się z dobudowanym tarasem. Projekt przebudowy: m2studio Pracownia Architektoniczna arch. Michał Pierzchalski, arch. Marek Szaniawski Obejrzyj galerię zdjęć Pokój dziecka
Dom murowany, piętrowy z dobudowaną piwnicą i garażem; pierwotnie – warstwowe ściany z cegły ceramicznej i silikatowej; obecnie – dwuwarstwowe ściany z bloczków betonu komórkowego i styropianu o gr. 20 cm; dach pokryty dachówką ceramiczną. Powierzchnia działki: 1070 m2. Powierzchnia domu: mieszkalna 210 m2 + piwnica 45 m2 + ogród zimowy 19 m2. Powierzchnia garażu: 40 m2. Roczne koszty utrzymania budynku: 14 520 zł. Po założeniu rodziny, Andrzej koniecznie chciał znowu zamieszkać w dzielnicy, w której spędził dzieciństwo i młodość, mieszkając w domu rodziców. Mimo upływu lat, znana mu od podszewki dzielnica Warszawy, nadal pozostała cicha i spokojna, wciąż dając swoim mieszkańcom komfortową lokalizację i wygodne codzienne życie. Dlatego Andrzej, wraz z żoną Kamilą, właśnie tu szukał domu (pustych działek budowlanych nie ma tu już od dawna), choć z góry spodziewał się trudności. Głównym problemem były rzadkie oferty sprzedaży, a jednocześnie wysokie ceny budynków, które często nie odzwierciedlały ich rzeczywistej wartości. W zasadzie to położenie pompowało ceny nieruchomości. Po miesiącach cierpliwych poszukiwań, parze w końcu udało się kupić zniszczony piętrowy dom, wymagający remontu. Razem z działką kosztował 420 000 zł. Co zastali? Dwukondygnacyjny budynek w kształcie kostki, przykrytej czterospadowym dachem, miał powierzchnię 180 m2. Stał na dość dużej, jak na warunki miejskie, posesji położonej na końcu ślepej uliczki, stykającej się z niezabudowanym pasem zieleni nad miejscowym kanałem melioracyjnym. Takie położenie wprost zachwyciło nowych właścicieli, ponieważ dawało im ładne widoki oraz ograniczoną liczbę sąsiadów. Sam dom był natomiast wypadkową przepisów PRL-owskiego prawa budowlanego i ówczesnych materiałów budowlanych. Jego wadę stanowiły układ wnętrz i stan techniczny ścian. Parze nie podobało się, że mieszkalne piętro znajduje się nad wysoką sutereną z pomieszczeniami gospodarczymi, którą podniesiono z powodu wysoko zawieszonych wód gruntowych, jak również to, że na mieszkalną kondygnację wchodzi się po wysokich schodach. Przed przeprowadzką trzeba było zaradzić zawilgoceniu sutereny, powstałemu wskutek niedostatecznej izolacji od podłoża. Mocną stroną domu, oprócz lokalizacji, było niewątpliwie wyposażenie w komplet mediów – elektryczność, gaz ziemny i wodociąg z kanalizacją. 1 Odważne, ale przemyślane decyzje Pan domu chciał mieć drewniane schody wykonane jak dobry mebel. Sam je zaprojektował, a wykonanie z drewna meranti zlecił stolarzowi. Rok temu w holu na parterze pojawiła się rzeźba z drewna, sprowadzona z Indonezji, która podkreśla dynamiczną architekturę klatki schodowej Andrzej, z wykształcenia inżynier konstruktor, od razu wiedział, jak wielka czeka go przeprawa z modernizacją istniejącej tkanki budynku. I właśnie dlatego rzucił na nowo nabytą nieruchomość wszelkie możliwe fachowe siły, chcąc ją prawidłowo i nowocześnie wyremontować. Przez kilka miesięcy rozpatrywał z przeróżnymi specjalistami warianty wskrzeszenia budynku, łącznie z nowoczesnym układem wnętrz. Wśród fachowców znaleźli się i tacy, którzy doradzali mu całkowite wyburzenie obiektu i budowę nowego. Andrzej postanowił jednak inaczej. – Zdecydowałem się nie rozbierać całkowicie domu, ponieważ dzięki temu unikałem wielu administracyjnych formalności, na przykład związanych z ponownym przyłączeniem mediów – wyjaśnia właściciel. – Remont całego budynku również odrzuciłem, ponieważ doprowadzenie go do stanu odpowiadającego potrzebom naszej rodziny byłoby nieopłacalne, trudne i długotrwałe. Wybrałem natomiast wariant pośredni. Polegał na rozbiórce i ponownej odbudowie części istniejącego domu według nowocześniejszej technologii oraz jednoczesnym remoncie i rozbudowie tej części, która nadawała się do dalszego użytku. Największą zmianą było dodanie trzeciej kondygnacji. Nie jest to jednak piętro, ale zagłębiona pod połową sutereny piwnica. W domu rodziców przyzwyczaiłem się do piwnicy i postanowiłem ją dobudować i w tym, szczególnie że pasjonuję się wyrobem win oraz piwa. Porwałem się na jej zbudowanie nawet wbrew niesprzyjającym warunkom gruntowym. Przez cały okres remontowania i rozbudowywania obiektu samodzielnie nadzorowałem i organizowałem prace. Dbałem o najdrobniejsze szczegóły techniczne i dekoratorskie, ściśle współpracując z architektem wnętrz mgr Marcinem Kołeckim i dlatego dopiero po dwóch latach mogłem wprowadzić tu moją rodzinę. Remont i rozbudowa wraz z urządzeniem wnętrz kosztowały 550 000 zł. Z trzecią kondygnacją i nowym układem wnętrz Mając na uwadze podmokłe podłoże z wysoko zawieszonymi wodami, piwnicę dobudowano metodą białej (żelbetowej) wanny. Właściciel kontrolował solidne powiązanie ścian piwnicy z płytą denną (przy użyciu stalowego zbrojenia), zastosowanie odpowiedniej klasy betonu oraz materiałów uszczelniających. Podczas rozbiórki piętra i części sutereny, okazało się, że warstwowe ściany wymurowano z cegły ceramicznej oraz silikatowej, zapewne mając trudności ze zdobyciem w epoce komunistycznej jednakowego materiału. Nowe ściany wzniesiono z bloczków betonu komórkowego i zaizolowano styropianem o gr. 20 cm. Taka sama warstwa izoluje poziomą płytę fundamentową; natomiast o połowę cieńsza – strop nad piwnicą i nad parterem. Pod połacią dachu ułożono wełnę mineralną o gr. 25 cm. Budynek wyposażono w okna ze współczynnikiem Uw = 1,1 W/(m2•K). Dodatkowo zaopatrzono je w izolowane termicznie zewnętrzne żaluzje. Posiadając działkę o szerokości jedynie 21 m, właściciele poprosili architektów o zgrabne zaprojektowanie garażu z aneksem gospodarczym i połączenie go z częścią mieszkalną. Garaż na dwa samochody dobudowano od frontu budynku. Na poziomie dawnej sutereny, Kamila i Andrzej zorganizowali strefę dzienną. Tu właśnie – a nie, jak poprzednicy, na wysokości piętra umieścili główne wejście do budynku, duży wiatrołap (6,2 m2), a przy nim oddzieloną szatnię (5,6 m2). Nie wahali się połączyć jadalni z salonem i holem, bo razem ich przestrzeń wydaje się większa. Resztę pomieszczeń woleli jednak oddzielić. Kuchnię ze spiżarnią zamknęli przesuwanymi drzwiami, zwykłymi natomiast – gabinet z biblioteką oraz WC z prysznicem. Całkowicie prywatna strefa zajmuje piętro. Każde z trojga dzieci ma tu własny pokój, ale korzysta ze wspólnej łazienki. Rodzice natomiast urządzili dla siebie miniapartament z sypialnią, łazienką i garderobą. Z nowoczesnymi instalacjami Właściciele, dobierając domowe instalacje i urządzenia, postawili na nowoczesność. Budynek, cały wyposażony w wodną instalację podłogową, ogrzewają kondensacyjnym kotłem na gaz z sieci, albo kominkiem z płaszczem wodnym i drewnem. Tylko dobudowany niedawno ogród zimowy zaopatrzyli w piec akumulacyjny na pellety, którego nie powiązali z resztą instalacji Latem wodę użytkową przygotowują płaskie kolektory słoneczne. Wkład kominkowy z płaszczem wodnym i z narożną szybą (wykonany na zamówienie) obudowano płytami jasnego trawertynu oraz czarnego marmuru. Choć system grzewczy głównie napędza kondensacyjny kocioł na gaz z sieci, kominek, potrafiący ogrzać cały dom poprzez wodną instalację podłogową, okazał się przydatnym urządzeniem. Nawet wtedy, gdy pali się w nim dla przyjemności Aby uzyskać jeszcze lepszy komfort grzewczy w łazienkach, Kamila i Andrzej zamontowali dodatkowe elektryczne grzejniki naścienne, a także elektryczne maty grzewcze w podłogach. Te ostatnie ułożyli również... za wszystkimi lustrami, aby nie parowały podczas kąpieli. Ten niedrogi zabieg okazał się szczególnie użyteczny. W codziennej pielęgnacji domu bardzo przydaje się centralny odkurzacz, młynek w zlewozmywaku oraz stacja filtrów oczyszczających wodę z wodociągu. Andrzeja kusiło założenie inteligentnej instalacji sterującej budynkiem, ale po jej skosztorysowaniu na ponad 100 000 zł – z żalem zrezygnował.
Rozbudowa domu zmierza zwykle do zwiększenia powierzchni użytkowej budynku. Może być realizowana zarówno w pionie, co polega na zaadaptowaniu strychu czy dobudowaniu piętra, jak i w poziomie. Jeśli planujesz rozbudowę domu, powinieneś wiedzieć, jakie formalności trzeba załatwić w urzędzie, by finalnie nikt nie posądził Cię o samowolę budowlaną. Podczas realizacji procesu inwestycyjnego w postaci budowy domu najczęściej dostosowujesz jego projekt do własnych wymagań. Potrzeby mieszkaniowe Twoje i Twojej rodziny mogą jednak ulec zmianom w czasie. Dlatego po kilku czy kilkunastu latach może się okazać, że wybudowany dom nie ma wystarczającej powierzchni mieszkalnej dla wszystkich domowników. Żeby to zmienić, można zdecydować się na rozbudowę, o ile tylko działka na to pozwala. Jak to zrobić? Jakich formalności powinieneś w związku z tym dopełnić i czy potrzebne jest np. pozwolenie pozyskane z urzędu? Na czym polega rozbudowa domu? Rozbudowa domu polega na wykonaniu prac mających na celu powiększenie istniejącego już budynku. Taka rozbudowa może być przeprowadzona: w poziomie (wszerz) – polega np. na dobudowaniu pomieszczeń do budynku z zajęciem części gruntu, co powiększa powierzchnię zabudowy obiektu; w pionie (w górę) – polega na przykład na nadbudowie piętra lub adaptacji poddasza, co zwiększa wyłącznie powierzchnię użytkową domu. Inwestorów najczęściej interesuje rozbudowa domu parterowego lub piętrowego o niewielkiej powierzchni, który z czasem staje się za ciasny, na przykład wskutek powiększenia rodziny. Choć zwykle tego rodzaju inwestycje przeprowadza się w starszych nieruchomościach, warto wiedzieć, że może być ona również częścią nowego projektu domu. Zaplanowanie przebudowy małego budynku w przyszłości jest sposobem na rozłożenie kosztów w czasie. Można więc o tym pomyśleć już na etapie wyboru nowego projektu, tym bardziej że tego rodzaju zmiany w projekcie, tak czy owak, mogą później wymagać zgody jego autora. Rozbudowa domu jednorodzinnego pozwoli na spełnienie rosnących potrzeb rodziny. Jak wygląda obecnie kwestia rozbudowy domu? Rok 2022 nie jest czasem diametralnych zmian w prawie budowlanym, dlatego warto sięgnąć po dotychczasowe przepisy Prawa budowlanego. Z art. 3 pkt 6 ustawy wynika, że rozbudowa tak jak i nadbudowa, to rodzaj budowy. Ona sama definiowana jest natomiast jako wykonywanie obiektu w określonym miejscu, a także odbudowa, rozbudowa i nadbudowa. W efekcie rozbudowa prowadzi do powiększenia powierzchni użytkowej oraz kubatury budynku. Jak odróżnić rozbudowę, nadbudowę oraz remont? Wszelkie prace związane z remontem, przebudową, rozbudową, nadbudową czy odbudową domu są dość precyzyjnie zdefiniowane w przepisach prawa budowlanego. Rozróżnienie ich jest ważne choćby dlatego, że część z nich wymaga dopełnienia wielu formalności, np. zamówienia projektu budowlanego wykonanego przez uprawnioną osobę czy też uzyskania pozwolenia na budowę. Przyjmuje się, że rozbudowa domu może polegać na dobudowie, czyli rozbudowie w poziomie, a także nadbudowie, czyli rozbudowie w pionie, polegającej na dobudowaniu piętra czy zaadaptowaniu przestrzeni strychu. W obu przypadkach następuje co prawda powiększenie powierzchni mieszkalnej, ale przy rozbudowie w poziomie rośnie też powierzchnia zabudowy budynku na działce, a przy nadbudowie – zwiększa się powierzchnia użytkowa domu, ale bez powiększania powierzchni zabudowy. Rozbudowa domu, a także nadbudowa wiążą się z powstaniem nowych pomieszczeń, a więc powiększeniem powierzchni użytkowej. Może być więc to dobudowanie ogrodu zimowego, dodatkowego pokoju na parterze lub powiększenie salonu, np. poprzez zabudowę podcienia, lub tarasu, dobudowanie kolejnej kondygnacji lub pomieszczenia nad garażem czy też adaptacja poddasza. Jeśli jednak nie podejmiesz się rozbudowy domu, tylko jego remontu, możesz lepiej zagospodarować wnętrza. W razie remontu zgodnie z przepisami prawa, masz do czynienia z wykonywaniem robót w istniejącym obiekcie. Polegają one na odtworzeniu stanu pierwotnego i nie są zaliczane do prac w ramach bieżącej konserwacji. W odróżnieniu od rozbudowy domu remont nie będzie związany ze zmianą powierzchni użytkowej ani takich parametrów budynku jak: wysokość, szerokość, długość, kubatura, powierzchnia użytkowa. Remontem można więc nazwać wymianę tynków na elewacji czy też montaż nowych okien energooszczędnych o tych samych wymiarach. Takie prace w większości przypadków nie wymagają żadnych formalności, co najwyżej zgłoszenia. Jakie formalności są wymagane do rozbudowy domu? Jeżeli interesuje Cię rozbudowa domu, musisz nastawić się na konieczność załatwienia kilku spraw urzędowych. Ich zaniedbanie może skutkować wieloma problemami – możesz zostać posądzony o samowolę budowlaną, która będzie się wiązała z wysokimi kosztami legalizacji rozbudowy lub koniecznością jej wyburzenia. Formalności muszą być dopełnione oczywiście z odpowiednim wyprzedzeniem. Zobacz, gdzie powinieneś się udać przy planowaniu rozbudowy domu. Jakie dokumenty trzeba zebrać i gdzie musisz je dostarczyć? Jak zatem powinna być przygotowana rozbudowa domu? Oto formalności krok po kroku: Sprawdź miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, a jeśli go nie ma dla danego terenu, wystąp o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. W MPZP sprawdzisz, czy możesz dokonać planowanej rozbudowy domu. Gdzie zgłosić się, jeśli takiego planu nie ma? Trzeba udać się do urzędu i postarać się o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. We wniosku podajesz, jakie masz plany rozbudowy. Zaczekaj na decyzję w sprawie możliwości realizacji prac budowlanych. Zleć wykonanie projektu rozbudowy domu – powinien być on wykonany przez osobę uprawnioną, która musi uwzględnić wymogi gminy zawarte w MPZP lub warunkach zabudowy. Zleć niezbędne ekspertyzy – są one zwykle konieczne przy rozbudowie starego domu. Przepisy mogą nakładać na Ciebie obowiązek zlecenia badania podłoża gruntowego oraz samej konstrukcji domu, ponieważ być może przed rozbudową niezbędne będą prace naprawcze. Zgłoś się do starostwa powiatowego lub urzędu miasta w celu dopełnienia formalności związanych ze zgłoszeniem rozbudowy budynku. To jednak nie wszystko, co powinieneś sprawdzić przy rozbudowie domu. W wielu przypadkach będzie niestety wymagana zgoda sąsiada. Jeśli chcesz dokonać rozbudowy domu w stronę granicy z sąsiadem, nie tylko jego zdanie będzie istotne. Należy zachować odpowiednie odległości umieszczone w przepisach, chyba że MPZP lub decyzja ustalająca warunki zabudowy stanowią inaczej. Zasadniczo zgodnie z rozporządzeniem w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, odległość ściany budynku od granicy sąsiedniej działki nie może być mniejsza niż 3 m, gdy jest to ściana bez otworów, albo 4 m, jeśli w ścianie znajdują się otwory okienne lub drzwiowe. Ponadto odstęp między oknem w połaci dachowej a granicą nie może być mniejszy niż 4 m. Takie elementy architektoniczne jak balkon, okap, daszek nad wejściem, taras czy schody zewnętrzne mogą być usytuowane w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od tej granicy. Przy wąskich działkach budowlanych znajdujących się w towarzystwie zabudowy jednorodzinnej, mających szerokość mniejszą niż 16 m, rozbudowa domu jest możliwa i może sięgać do samej granicy działki bądź kończyć się w odległości 1,5 – 3 m od niej. Jeśli zaś w granicy gruntu stoi budynek sąsiada bądź też, jeśli zostało wydane pozwolenie na jego budowę, można nawet dostawić się do niego. Wtedy cała powierzchnia ściany domu będzie do niego przylegać. Przepisy dają zielone światło dla rozbudowy domu stojącego bliżej niż 3 lub 4 m od granicy. Warunkiem jest tutaj rozbudowywanie części obiektu leżącej poza pasem o szerokości 3 m wzdłuż tej granicy albo nadbudowanie jednej kondygnacji. W ścianie zlokalizowanej w odległości mniejszej niż 4 m od granicy nie będzie jednak okien. Zanim zaczniesz rozbudowę domu, powinieneś wyznaczyć kierownika budowy, kupić i zarejestrować w starostwie powiatowym dziennik budowy oraz złożyć w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego zawiadomienie o terminie rozpoczęcia robót. Należy to zrobić w terminie minimum 7 dni od dnia złożenia. Po wykonaniu prac musisz jeszcze zawiadomić o tym nadzór budowlany i dołączyć do pisemnego zgłoszenia: oryginał dziennika budowy; oświadczenie kierownika budowy o wykonaniu rozbudowy zgodnie z projektem, pozwoleniem i przepisami oraz o doprowadzeniu terenu budowy do porządku; protokół sprawdzeń wszystkich nowo zainstalowanych instalacji wewnętrznych; geodezyjną inwentaryzację powykonawczą; kopię świadectwa charakterystyki energetycznej budynku po rozbudowie. Nadzór ma 21 dni od powiadomienia go o wykonaniu rozbudowy na wydanie np. sprzeciwu. Jeśli go nie wyrazi, możesz spokojnie rozpocząć użytkowanie rozbudowanej części swojego domu. Warto sprawdzić, jak wygląda rozbudowa domu w nowym prawie budowlanym. Czy wymaga ona pozwolenia? Czy rozbudowa domu wymaga pozwolenia na budowę? Na pytanie o to, czy rozbudowa wymaga pozwolenia na budowę, jeszcze kilka lat temu można było odpowiedzieć twierdząco. W wyniku zmian od 2015 r. możliwa jest jednak rozbudowa domu bez pozwolenia na budowę. Wymaga to spełnienia jednego warunku – inwestycja nie może wykroczyć poza granice działki. Muszą być zachowane odpowiednie odległości od niej. W przeciwnym razie niezbędne będzie uzyskanie pozwolenia. W 2022 roku możliwa będzie rozbudowa domu bez pozwolenia. Nie jest jednak tak, że nie trzeba załatwić w związku z nią żadnych formalności. Możliwa jest rozbudowa domu na zgłoszenie do starostwa powiatowego lub urzędu miasta. Szczególnym przypadkiem jest jednak dostawienie swojej części budynku do istniejącej konstrukcji na sąsiedniej działce. Czy w takiej sytuacji możliwa jest rozbudowa domu na pozwolenie czy zgłoszenie? Jeśli ściana budynku ma być dostawiona do istniejącej już konstrukcji, wymagane będzie posiadanie stosownego zezwolenia na budowę ze względu na obszar oddziaływania na sąsiednią działkę. Dostawka nie może mieć przy tym większych wymiarów od istniejącej części budynku sąsiedniego. W takim razie zbliżenie budynku do granicy z sąsiadem powoduje, że jego działka zostanie objęta obszarem oddziaływania, zgodnie z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego. Sąsiad stanie się stroną postępowania w sprawie pozwolenia na rozbudowę, czyli będzie miał prawo do przeglądania akt sprawy oraz składania odwołań czy zażaleń. Rozbudowa domu na zgłoszenie wymaga wyłącznie złożenia w urzędzie pisma opisującego rodzaj, zakres i sposób wykonywania robót budowlanych oraz wskazującego termin ich rozpoczęcia. Nie może być on krótszy niż 21 dni od daty dokonania zgłoszenia, ponieważ tyle czasu ma urząd na złożenie ewentualnego sprzeciwu. Do zgłoszenia trzeba dołączyć kilka dokumentów, projekt rozbudowy. Co grozi za niezgłoszenie rozbudowy domu? Błędem jest rozpoczęcie robót budowlanych jeszcze przed zgłoszeniem rozbudowy. W takim przypadku może się okazać, że właściwy organ uzna ją za samowolę budowlaną. Będziesz musiał wówczas przejść przez procedurę legalizacyjną w nadzorze budowlanym i jednocześnie ponieść wysokie opłaty legalizacyjne, sięgające nawet 50 000 zł. Nielegalna rozbudowa może się też zakończyć nakazem rozbiórki obiektu. Jak wyglądają formalności przy budowie domu w 2022 roku? Jak prawidłowo wykonać rozbudowę domu krok po kroku? Pomysłów na to, jak rozbudować dom do góry czy w bok, jest bardzo wiele. W każdym przypadku prace powinny się odbywać według projektu, który jest podstawą inwestycji i zazwyczaj obejmuje: projekt architektoniczny, konstrukcyjny, instalacyjny, a także wykaz potrzebnych materiałów i dziennik budowy. W praktyce rozbudowa domu krok po kroku często niewiele się różni od wznoszenia nowego budynku, szczególnie jeśli jest związana z dobudowaniem pomieszczeń na parterze. Wówczas niezbędne jest przeprowadzenie wszystkich prac jak przy budowie nowego domu, począwszy od wzniesienia fundamentów. Rozbudowa i przebudowa bardzo często wymagają specjalistycznej wiedzy ze względu na konieczność ingerencji w konstrukcję budynku. Właśnie dlatego prace tego rodzaju zwykle powierza się ekipie budowlanej, która ma doświadczenie w ich przeprowadzaniu. Jak wygląda rozbudowa domu? Od czego zacząć takie prace? Powinny one obejmować: Dopełnienie formalności urzędowych obejmujących wydanie pozwolenia na rozbudowę domu piętrowego czy parterowego albo zgłoszenie takiej inwestycji w urzędzie. Wykonanie projektu rozbudowy małego domu do powiększenia jego powierzchni użytkowej – musi on być zgodny z warunkami zabudowy. Projekt rozbudowy domu szkieletowego czy rozbudowy domu drewnianego i wybudowanego w innej technologii powinien być wykonany przez architekta i dostosowany do planistycznych wymogów gminy. Zlecenie ekspertyzy technicznej istniejącego budynku – pozwoli ona określić techniczny stan konstrukcji i elementów budynku z uwzględnieniem stanu podłoża gruntowego, co jest szczególnie istotne przy rozbudowie starego domu z cegły. Ustanowienie kierownika budowy, kupienie i zarejestrowanie w starostwie dziennika budowy i złożenie w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego zawiadomienia o terminie rozpoczęcia robót. Rozpoczęcie prac ziemnych i prac budowlanych prowadzących np. do rozbudowy domu z 35 do 70 mkw. Jeśli planowana jest rozbudowa domu do 70 mkw., może się okazać, że przestanie on spełniać wytyczne dotyczące budowania obiektów bez zezwolenia. Dlatego niewykluczone, że będzie trzeba złożyć wniosek o takie pozwolenie. Dodatkowo, rozbudowa domu w granicy działki musi być realizowana z zachowaniem odpowiednich odległości od niej, w innym wypadku trzeba będzie pozyskać pozwolenie. Jak wykonać rozbudowę starego domu? Rozbudowa starego domu jest bardzo popularna w Polsce, ponieważ wiele osób po prostu dziedziczy starsze budynki i woli je dostosować do swoich potrzeb niż burzyć i wznosić dom od zera. Najczęściej polega to na dostawieniu dobudówki na poziomie parteru, adaptacji poddasza lub nadbudowy piętra. Z reguły wiąże się z tym wiele dodatkowych prac związanych z przebudową i modernizacją starej konstrukcji. Z tego względu koszty takiej inwestycji potrafią być dość wysokie, a nierzadko sprawiają wiele problemów już na etapie projektu. Przed podjęciem decyzji o rozbudowie starego domu z pewnością należy przeprowadzić wiele ekspertyz technicznych i dokonać skrupulatnych kalkulacji, czy inwestycja się opłaca. Rozbudowa domu kostki pozwoli na zmianę jego formy architektonicznej, jeśli będzie realizowana w poziomie, a nie w pionie, albo dodanie dodatkowego piętra z dachem dwuspadowym, co nada bardziej tradycyjny wygląd takiemu budynkowi. Jeśli zachowany zostanie dach płaski, a elewacja odnowiona, dom może wyglądać bardzo nowocześnie, na dodatek stosunkowo niewielkim kosztem. Budować nowy dom czy remontować stary? Ile może trwać rozbudowa domu? Zastanawiasz się, czy musisz poświęcić dużo czasu na rozbudowę domu? Sprawdź, ile może trwać. Przede wszystkim musisz poczekać na dopełnienie wszystkich formalności, co w dużej mierze zależy od tego, czy zgłosisz kompletny wniosek dotyczący zgłoszenia rozbudowy. Do prac można przystąpić dopiero po upływie 21 dni od złożenia zgłoszenia, pod warunkiem że urząd nie wniósł sprzeciwu w tym właśnie terminie. Można zacząć rozbudowę również po otrzymaniu zaświadczenia o braku podstaw do wniesienia sprzeciwu. To, ile właściwie potrwają prace, zależy od skali rozbudowy i tego, czy jest ona wykonywana samodzielnie, czyli w systemie gospodarczym, czy z wykorzystaniem usług ekipy wykonawczej. Ile kosztuje rozbudowa domu? Bardzo trudno precyzyjnie określić, ile kosztuje rozbudowa domu jednorodzinnego, ponieważ koszty zależą od rodzaju i zakresu prac. Z reguły najdroższe jest rozbudowywanie domu wszerz, choćby ze względu na prace ziemne, które są dość drogie. Nie zawsze są one jednak tak duże – na przykład, jeśli dobudówka dotyczy nie dodatkowego pokoju, ale jedynie tarasu. Adaptacja poddasza generuje znacznie mniej kosztów, ale już nadbudowa domu poprzez „dołożenie” piętra może wiązać się z kosztowną przebudową dachu, wzmocnieniem stropów czy budową schodów. Na większe wydatki muszą się także nastawić właściciele starszych budynków, które najczęściej wymagają wielu dodatkowych prac modernizacyjnych przy rozbudowie domu. Na ogólną rozbudowę domu należy przeznaczyć średnio od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych.
przebudowa domu z lat 50