Vstupní pohovor do USA s imigračním úředníkem je povinný pro všechny cizince. Nezáleží, jestli do země přicestovali na ESTA nebo na vízum. Pohovor obvykle netrvá víc než 5 minut, absolvujete ho na prvním letišti v USA, na kterém přistanete. Níže se dozvíte, jak pohovor probíhá a na které otázky se imigrační W związku z tym wyjaśniam, że warunkiem uzyskania zgody zarówno na wejście na pokład samolotu w USA, jak również uzyskania po przylocie do RP, zgody na wjazd na naszego kraju – jest jednoznaczne udokumentowanie swojego statusu – czyli osoby posiadającej obywatelstwo polskie. Status ten można potwierdzić posiadając ważny lub Kanada - przepisy celne. Odwiedzający Kanadę mogą przywieźć bez opłat celnych: rzeczy osobiste, 1,14 l wina lub innego alkoholu albo 24 x 355 ml piwa (jeżeli podróżujący ukończył 19 lat), 200 szt. papierosów lub 50 szt. cygar lub 200 g tytoniu (jeżeli podróżujący ukończył 19 lat), prezenty dla mieszkańców Kanady o Duże ograniczenia dla podróżujących. Tych produktów spoza terenu Unii Europejskiej już nie wwieziemy. Parlament Europejski znowelizował kilka dni temu rozporządzenie, które zabrania wwozić spoza terenu UE wielu gatunków owoców, warzyw, kwiatów i nasion. Na liście dozwolonych pamiątek z podróży pozostało tylko kilka produktów. A jadąc z taką kasą tyle kilometrów od domu narażasz się MZ na takie samo niebezpieczeństwo stracenia tej kasy co na ryzyko, że nie wybierzesz z bankomatu. Weź chociaż trochę w czekach podróżnych. Nb. jeśli piszesz o Japonii to faktycznie z bankomatami są problemy. Ogólnie przyznam, że podziwiam połączenie chęci Tłumaczenia w kontekście hasła "wywieźć ich z miasta" z polskiego na hiszpański od Reverso Context: Potrzebują pieniędzy, żeby wywieźć ich z miasta. . „Życie powinno być lepsze i bogatsze i pełniejsze dla wszystkich” – pisał w 1931 r. James Truslow Adams, amerykański pisarz i historyk, twórca pojęcia „American Dream”. Narodowy etos Stanów Zjednoczonych wyrażać miał się we wzniosłych ideałach demokracji, równości i wolności, które zawiodą każdego do spełnienia i doznania szczęścia – cokolwiek to znaczy. Rzeczywiście, brzmi jak marzenie. Czy jednak ma szansę się spełnić?Czasem mam wrażenie, że narzekanie to nasz sport narodowy. Wszystko jest nie tak, jak „powinno być”. Pensje są niskie, politycy kłamią, a już na pewno jeszcze nikt uczciwie się nie dorobił. Służba zdrowia jest do bani, w szkołach niczego nie uczą, a nieloty wróciły z mistrzostw świata, zanim impreza na dobre się rozkręciła. Jednym słowem – to nie jest kraj dla zwykłego człowieka. Może pora się spakować i pojechać w siną dal? Tylko dokąd? Najlepiej do kraju wielkich możliwości, w którym zwykłemu człowiekowi żyje się lepiej. Może do Stanów Zjednoczonych?!Amerykański SenDlaczego właśnie do Stanów? Po pierwsze, jest to kraj, który w polskiej zbiorowej świadomości jawił się jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Kto za czasów słusznie minionych miał rodzinę w Stanach, która przesłała czasem kilka zielonych banknotów, miał o wiele łatwiejsze drugie – za raportem Międzynarodowego Funduszu Walutowego z kwietnia bieżącego roku – przewidywane PKB per capita w 2018 wyniesie w Polsce $16,180. Dla porównania w USA, największym kraju w top 10 rankingu, estymowane PKB per capita to $62,152. Pomimo, że PKB per capita nie jest wskaźnikiem idealnym, różnica robi trzecie, tam panuje kapitalizm (w teorii), więc mogłoby się wydawać, że ZUS i NFZ nie położą łapy na pensji Kowalskiego, który sam odłoży taki kapitał, że emeryturę spędzi podróżując po świecie. No i nie ma VAT-u, a jest jedynie niski sales tax. Gdy niedobre państwo nie zabiera ciężko zarobionych pieniędzy, Kowalskiemu żyje się łatwiej!No to sprawdźmy!Autorem artykułu jest rozkminiacz Marcin Kluczek – znany Wam zapewne jako eMCI – dał się nam poznać jako wnikliwy uczestnik naszych dyskusji o finansach, które toczymy w komentarzach na blogu. Marcin jest absolwentem Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Na co dzień prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Prywatnie mąż i ojciec dwójki dzieci. Jego pasją i pracą są technologie komputerowe – zajmuje się zarządzaniem produktami. Od kilku lat zgłębia tajniki finansów osobistych. Entuzjasta arkuszy kalkulacyjnych, które pomagają mu w pracy i podczas analiz produktów finansowych. W wolnych chwilach pracuje nad „projektem Buddy” – narzędziem do zarządzania finansami za Oceanem wydaje się bardziej zielonaPomińmy kwestie światopoglądowe, polityczne, przekonania religijne i liczne amerykańskie dylematy: prawo do powszechnego dostępu do broni, polityka imigracyjna, kto wygra Super Bowl itd. Skupmy się na tym, co jest najważniejsze dla przeciętnego Kowalskiego i Jonesa w codziennym życiu:Wysokość pensjiOpieka medycznaEmeryturaWłasny kątEdukacjaByć może jesteście zaskoczeni taką listą. Każdy chciałby dobrą pensję. Własna nieruchomość to też fajna sprawa, ale większość Polaków na co dzień nie przejmuje się opieką medyczną, emeryturą i edukacją. Przecież to jest „za darmo”! Nie mamy co liczyć na najwyższy poziom tych świadczeń, ale przy odrobinie szczęścia i jeśli zdrowie dopisze, nie będziemy musieli dopłacać bajońskich sum ponad to, co zostanie nam odebrane w najróżniejszych podatkach. Oczywiście można zainwestować w pakiet medyczny lub zapłacić za prywatny zabieg i nie stać w kolejkach. Można, a nawet trzeba odłożyć coś ekstra na jesień życia, ale państwo zapewnia minimalną emeryturę i inne świadczenia socjalne. Jest też możliwość zdobycia wyższego wykształcenia bez płacenia to działa w Polsce, ale nie w USA. Chcesz mieć opiekę zdrowotną? Płacisz ogromne sumy gotówką, albo wykupujesz drogą polisę. Chcesz mieć (dobrą) amerykańską emeryturę i cieszyć się życiem? Wpłacaj na jeden z programów takich jak: 401k, IRA, ROTH IRA lub znajdź pracodawcę, który prowadzi emerytalny fundusz pracowniczy. Ewentualnie pozostaje Ci praca dla rządu, który zapewnia państwowy program emerytalny. Edukacja jest za darmo do poziomu szkoły średniej. Za szkołę wyższą musisz zapłacić z własnej kieszeni. Jeśli nie masz aktualnie luźnych $100,000, możesz studiować na kredyt. Widać tu istotną różnicę między państwem opiekuńczym (dla Amerykanów Europa jest socjalistyczna), a państwem o tradycjach kapitalistycznych, gdzie obywatel w większym stopniu ma zadbać o JonesesPoznajcie Jonesów. Modelową rodzinkę w USA. Mąż Henry Jones, księgowy. Żona Emma Baker, pracownik administracyjny w prywatnej szkole. Mają dwoje dzieci, córkę Olivię i syna Noah. Zarabiają przeciętnie, ale jako cenieni pracownicy mogą liczyć na subsydiowane przez pracodawców ubezpieczenia zdrowotne i bonusy do programów emerytalnych. Zostali wychowani przez zapobiegliwych rodziców, którzy zapłacili za ich edukację, więc nie muszą się martwić o spłatę pożyczek studenckich. Mieszkają w ładnym domu o przeciętnej jak na Stany wielkości – 2000 stóp kwadratowych (ok. 180 m2) w spokojnej dzielnicy. Dom jest wart $200,000, co również nie odbiega od przeciętnej. Henry ma Mustanga GT z 2008 roku z wielkim, typowo amerykańskim silnikiem ( V8), a Emma użytkuje Kię Rio (jeden z najtańszych nowych samochodów w USA) z 2015 roku. Żyją spokojnie, z dala od zgiełku miasta, gdzieś w Stanach. W ogródku dzieci bawią się z psem, Henry rozpala grilla, Emma wita gości. Sielanka jak w amerykańskim – USA vs PolskaW Stanach jest niewątpliwie drożej, ale różnica w zarobkach to również przepaść. We wrześniu ubiegłego roku odpowiednik naszego urzędu statystycznego do spraw ludności (Census Bureau) ogłosił, że w 2016 r. mediana zarobków przypadająca na zatrudnionych na pełen etat wynosiła $51,640 dla mężczyzny i $41,544 dla kobiety. Możemy zatem założyć, że modelowe (w polskim rozumieniu) małżeństwo Jonesów – rozliczające się wspólnie – osiągnie zarobki na poziomie $100,000 w roku podatkowym porównania. W Polsce mediana zarobków w sektorze przedsiębiorstw w październiku 2016 r. wynosiła 2512 zł netto. Przekłada się to na 3510,67 zł brutto, a zatem mediana zarobków dla pracownika zatrudnionego na umowie o pracę wynosiła 42 128 złotych rocznie – w oparciu o kalkulator Możemy zatem założyć, że modelowe małżeństwo Kowalskich rozliczające się wspólnie osiągnęło przychód na poziomie 90 000 zł w roku podatkowym 2018 (uwzględniając składki po stronie pracodawcy).Tyle suche liczby, $100,000 w USA kontra 90 000 zł w Polsce. Kusi, aby przeliczyć dolary po aktualnym kursie i ogłosić, że przeciętna amerykańska rodzina, gdzie małżeństwo pracuje na pełny etat, zarabia około czterokrotnie więcej i orzec, że stać ich na wygodne życie prywatną opiekę medyczną, dobrą szkołę dla dzieci i jeszcze odłożą na emeryturę. Mając takie przychody, każdy z łatwością zadba o siebie, nieprawdaż?Niestety, to nie takie proste. Po pierwsze nie można punktowo przeliczać płynnych kursów walut i wysnuwać daleko idących wniosków. Dziś przelicznik to 3,7, ale 10 lat temu płaciliśmy 2 zł za dolara. Po drugie zarobki na poziomie $100,000 w Warszawie pozwalają na inny standard życia niż te same $100,000 w Nowym Yorku, według Numbeo najdroższego miejsca do życie w – 401kNarzekania na ZUS zdają się nie mieć końca. Drobni przedsiębiorcy są wkurzeni, ponieważ nawet, gdy firma przynosi straty, muszą płacić. Świadczenia są zbyt niskie, składki zbyt wysokie (19,52% pensji brutto), a ubezpieczeni woleliby zachować te pieniądze, ponieważ uważają, że potrafiliby lepiej nimi mają ten komfort, że odkładają sami na emeryturę, czasem robi to za nich pracodawca tworząc fundusz pracowniczy, który będzie wypłacał emerytury (z ang. pension). Niestety zdarza się, że coś pójdzie nie tak, a fundusz emerytalny straci pieniądze i emeryt zostaje z niczym, jak bohaterowie filmu „W starym, dobrym stylu”. Obawy o niewypłacalność „ZUS-u” są nieobce również Stanach jest wiele programów emerytalnych, z których najbardziej popularny to 401k. Konstrukcja programów typu 401k jest bardzo prosta. Pracodawca może prowadzić taki program i umożliwić pracownikowi wpłacanie części wynagrodzenia, które pomniejszy jego podstawę opodatkowania. Często pracodawcy dorzucają mały bonus np. dokładając 50 centów lub dolara do każdego dolara, jaki wpłaci pracownik – do pewnego poziomu przychodów. Jonesowie mają bardzo szczodrych pracodawców, którzy dokładają dolara do każdego dolara odłożonego przez Jonesów na 401k z limitem do 6% wysokości odkładają 15%, czyli łącznie $15,000 rocznie na swoje programy 401k, a pracodawcy dorzucają kolejne $6,000. Niezły kapitał emerytalny, nieprawdaż? Odkładając 21% przychodów brutto Jonsowie są w tym jednym aspekcie nieprzeciętni, ponieważ średnia to 10,9%-12,9% w zależności od źródła – IRS (Internal Revenue Service)Za niepłacenie podatków w Stanach można pójść siedzieć. Przekonał się o tym niejaki All Capone. Od tego czasu IRS, czyli urząd skarbowy, jest traktowany w Stanach bardzo poważnie. Sam system podatkowy w USA jest bardzo skomplikowany. Amerykanin płaci podatki federalne, stanowe, zdarza się, że również miejskie. Przykładową skalę podatkową dla New York City znajdziecie pod tym są składki na świadczenia socjalne. Tak! Wbrew temu, co mogliby niektórzy sądzić, Amerykanie wydają majątek na pomoc społeczną dla osób, które znajdą się w trudnym położeniu. Dobrym przykładem jest program SNAP (Supplemental Nutrition Assistance Program) znany również jako Food Stamps. Ponad 40 milionów Amerykanów korzysta z nowoczesnych „kartek na żywność” o średniej wartości $125 na ubezpieczenia społeczne w USA to 7,45% po stronie pracownika i drugie 7,45% po stronie pracodawcy. Pieniądze te w większości pokryją ich emeryturę państwową (średnio $1,400 miesięcznie), medicare i inne świadczenia społeczne. Brzmi tanio, ponieważ w Polsce „taki pakiet” kosztuje ok. 35% pensji Jonesów odkłada co miesiąc 15% swojej pensji brutto na program emerytalny, czyli $1,250 miesięcznie. Załóżmy, że Jonesowie mieszkają w stanie, który pobiera 5% i płaci 1% kosztów podatku miejskiego. Wybrałem prosty kalkulator, który da nam ogólny obraz kosztów podatkowych w USA. Według dochód Jonesów po opodatkowaniu wyniesie $5,384 miesięcznie ($64,600 w skali roku). Realnie dochód będzie większy, ponieważ Jonesowie będą mogli skorzystać z odpisów podatkowych. Najważniejszy z nich to odpis wysokości $ na dziecko (przed 2017 rokiem odpis wynosił $1,000 na dziecko). Upraszczając rzeczywistość można by rzec, że Amerykanie mają swój program „500+” odliczany od Jonesowie mają możliwość odliczenia odsetek od kredytów hipotecznych. Upraszczając model, uznajmy, że z uwagi na liczne ulgi, Jonesowie mają do dyspozycji $70,000. Państwo i władza lokalna zabrały sporo, ale Jonesowie odłożyli aż $21,000 na emeryturę i zostało im $70,000 – to nadal masa pieniędzy, które pozwolą konsumować na amerykańskim poziomie. Przynajmniej zapomniał!W Stanach płaci się wysokie podatki od nieruchomości. USA Today opublikował zestawienie przeciętnych efektywnych stawek podatku od nieruchomości we wszystkich stanach. Średnia stawka podatku to 1,15%. Załóżmy zatem, że Jonsowie za swój dom płacą $2,300 rocznie. Nic dziwnego, że wiele osób w Polsce drży na dźwięk słowa zostało zatem do dyspozycji ~$68,000. Opieka medyczna – Obamacare wchodzi do gryJeżeli myślicie, że tylko podatki w Stanach są skomplikowane, to spójrzcie na system opieki zdrowotnej. System, który jest zarówno ekstremalnie drogi, jak i mało efektywny. Polecam w wolnej chwili lekturę, w której specjalista od efektywności wypowiada się na temat jakości amerykańskiej służby wiele złego powiedzieć o NFZ. Brakuje lekarzy, jakość diagnostyki jest taka sobie, a kolejki są tak długie, że trzeba mieć końskie zdrowie, aby chorować. Ponarzekałem, ale otrzymujemy to, za co płacimy. Polska służba zdrowia jest skrajnie to w Stanach jest po prostu przerażająco droga, a częściowo darmowa służba zdrowia (nie w 100%) przysługuje tylko najmniej zarabiającym (program medicaid), osobom starszym powyżej 65 roku życia (program medicare) i dzieciom (CHIP). Reszta musi się ubezpieczyć lub płacić gotówką. Jonesowie chcą czuć się bezpiecznie, więc kupują ubezpieczenie. Ponieważ zarabiają przeciętnie (czytaj „za dużo”) – $100,000 to niemal równowartość 400% federalnego progu ubóstwa dla czteroosobowej rodziny – nie przysługują im odliczenia związane z planem upowszechnienia ubezpieczeń medycznych (potocznie Obamacare).Obamacare zakazuje różnicowania składek klientów ubezpieczających się indywidualnie ze względu na płeć (dyskryminacja!) i stan zdrowia (dyskryminacja!). Firma ubezpieczeniowa ma obowiązek ubezpieczyć każdego chętnego. Różnicowanie składek ze względu na miejsce zamieszkania i wiek pozostały dozwolone. Nie trudno się domyślić, co stało się ze składkami w 2014 roku, gdy weszły w życie nowe przepisy. Ubezpieczyciele zostali zmuszeni do podpisywania umów z klientami, którzy generowali olbrzymie koszty, a nie wolno było nakładać na nich wyższych składek, ani ograniczeń średnia miesięczna składka za ubezpieczenie zdrowotne w Stanach – a my narzekaliśmy na podwyżki OC…Za: tym miejscu warto wyjaśnić kilka terminów:Individual Premium – prywatna polisa zdrowotna wykupywana na wolnym – wkład własny, o jaki zostanie poproszony ubezpieczony, zanim ubezpieczyciel zacznie wypłacać jakiekolwiek pieniądze. Do tego limitu ubezpieczony płaci za wszystkie świadczenia w danym roku co-insurance – współudział ubezpieczonego w kosztach leczenia powyżej „wkładu własnego”. Polisy są dostępne w czterech „metalowych” wariantach: – Bronze – 40% partycypacja ubezpieczonego w kosztach medycznych – Silver – 30% partycypacja – Gold – 20% partycypacja – Platinum – 10% partycypacjaOut-of-pocket maximum – limit wartości świadczeń powyżej, którego za wszystko zapłaci firma droższy metal, tym niższa partycypacja i niższy wkład początkowy. Dodatkowo polisa może być zawarta w wielu wariantach różnicujących zakres darmowych badań profilaktycznych, ilość bezpłatnych świadczeń, ograniczać listę placówek, w których może leczyć się ubezpieczony itd. Policy kupione w ramach Obamacare mają swój minimalny, ustanowiony przez rząd marginesie. Średnie ceny ubezpieczeń dla osób po czterdziestce są wybitnie jest cała masa. Nie wiemy na jaki wariant zdecydowaliby się Jonsowie, gdyby musieli wykupić polisę indywidualną. Załóżmy zatem, że byłoby to ubezpieczenie w średniej cenie, tj. $1,168, czyli $14,000 rocznie. To jest koszt samej polisy bez uwzględnienia „wkładu własnego” i opłat partycypacyjnych. Koszty opieki zdrowotnej w Stanach przyprawiają o zawrót sprawy będą się miały dobrze, może uda się Jonesom zamknąć wydatki na leczenie w kwocie $17,000. Mimo optymistycznych założeń i dobrej pensji, Jonesowie wydaliby 1/4 swoich dochodów na opiekę medyczną i to przy założeniu, że nie przytrafi im się poważne zachorowanie lub szczęście pracodawca Emmy w ramach benefitów pozwala na wykupienie grupowej polisy, która obejmuje również całą rodzinę. Subsydiowanie polis jest w Stanach bardzo popularne. Jak donosił Bloomberg w 2017 r., pracownik za taką polisę płaci średnio $5,714, kolejne $15,050 dokłada pracodawca. Załóżmy zatem, że Jonesowie w tym roku wydali $6,000 na polisę + $3,000 wpłacili w ramach wkładu własnego, zatem koszt opieki zdrowotnej zamkną na poziomie $9,000. Nadal dużo, ale lepsze to niż $17, tym miejscu chciałbym złożyć oświadczenie. Jeżeli zdarzy mi się wypadek i złamię nogę, solennie obiecuję, że nie będę narzekał na kolejki, przemęczonych lekarzy, szpitalne jedzenie i niemiłą panią w okienku. Składka na NFZ jest niemal w całości odliczana od podatku, więc realnie nie odczułbym różnicy, gdybym jej nie płacił. Poważne złamanie wymagające operacji w USA to koszt rzędu $17,000 do $35,000 lub więcej. Tyle płaci nieubezpieczony. Ubezpieczony pokrywa wkład własny i partycypuje w kosztach zależnie od posiadanego wariantu ubezpieczenia. Rachunek za usługę może wynieść np. $10,000. Szaleństwo!Jeśli wybieracie się do USA, pamiętajcie o dobrej polisie turystycznej pokrywającej koszty leczenia i nagłych wypadków. Limity rzędu 150 000 zł mogą wystarczyć jedynie na poważne że koszty Jonesów związane z opieką zdrowotną zamknęły się w kwocie $9,000. Po uwzględnieniu podatków, funduszu emerytalnego i opieki zdrowotnej pozostało im do dyspozycji $59,000. Nadal jest – CollegeJak mawia przysłowie – „za naukę się płaci”. W stanach za naukę płaci się wyjątkowo dużo. Przykładowo czesne z zakwaterowaniem, wyżywieniem, książkami i ubezpieczeniem na wydziale prawa w Harvardzie w roku akademickim 2018-2019 to $95,800. Studia pierwszego stopnia trwają trzy lata. Dla chętnych są jeszcze dwa wyższe poziomy jednak do poziomów bardziej przystępnych dla modelowego Amerykanina. Według raportu College Board przeciętny koszt roku studiowania po amerykańsku (z zakwaterowaniem, najlepiej w kampusie ☺) waha się od $25,290 do $50,900 za jeden rok studiów – najczęściej studiuje się przez 4 lata. Najtańsze są stanowe, publiczne szkoły wyższe (college) – $25,290. Niestety, ten kto wybiera college w innym stanie niż ten, w którym mieszka, musi liczyć się z wyższymi kosztami. Powszechnie stosowanym zwyczajem jest pobieranie wyższego czesnego od studentów „z importu” – średni roczny koszt rośnie do $40,940. Najdroższe są prywatne szkoły – średnio $50,900 za rok nauki. Jeżeli interesuje Was koszt czesnego na najlepszych amerykańskich uczelniach, zapraszam do zapoznania się z rankingiem Jonesowie poważnie myślą, aby zapłacić za wyższe wykształcenie swoich dzieci, powinni odkładać $10,000 rocznie przez 15 lat. Taka kwota powiększona o zyski kapitałowe powinna z grubsza wystarczyć na czesne i zakwaterowanie w lokalnym stanowym college’u dla ich tym momencie Jonesom zostaje $49, w Stanach żyje się łatwiej?W tym miejscu chciałbym zrobić pauzę. Doszliśmy do punktu w którym przeciętnie zarabiająca amerykańska rodzina, mieszkająca w przeciętnym domu, jeżdżąca przeciętnymi samochodami, pragnąca wysłać dzieci na przeciętne studia, objęta przeciętnym grupowym ubezpieczeniem zdrowotnym i odkładająca na emeryturę nieprzeciętne 21% przychodów (niemal podwójna średnia), znalazła się w punkcie zbliżonym do rodziny Kowalskich, która ma to wszystko zryczałtowane w formie podatków. Skąd założenie, że sytuacja obu rodzin, mimo że różna, jest porównywalna?Emerytura (punkt dla Jonesów) – Jonsowie inwestując na rynkach kapitałowych prawdopodobnie osiągną wyższe stopy zwrotu, niż waloryzacja emerytur w ZUS-ie. Łącznie 21% ich pensji brutto trafi na 401k. Przypominam, że przeciętna w USA to bliżej 12%. Dodatkowo mogą liczyć na emeryturę rządową. W tym czasie tylko 19,52% pensji brutto trafi na konta emerytalne Kowalskiego w ZUS i IKE. Z drugiej strony, liczba dni wolnych w Stanach jest kwestią umowy pracownika z pracodawcą. Rząd niczego nie gwarantuje. Dozwolone są umowy bez płatnego urlopu. Przeciętny pracownik z 5-letnim stażem pracy w Stanach ma 16 dni płatnego urlopu. Dodatkowo przysługuje mu średnio 10 dni płatnego urlopu z powodu choroby. Przeciętny Kowalski zatrudniony na etacie ma 26 dni urlopu, w 80% płatne L-4 z limitem do 180 dni w roku, 2 dni płatnego urlopu na opiekę nad chorym dzieckiem, roczny płatny urlop macierzyński. W Stanach tylko połowa kobiet otrzymuje płatny urlop po urodzeniu dziecka, a rząd wymaga jedynie, aby część pracodawców udzieliła 12-tygodniowego bezpłatnego urlopu matce i zdrowotne (punkt dla Kowalskich) – Jonesowie mają z całą pewnością dostęp do nowszych procedur medycznych i leków, ale ponoszą częściową odpłatność za opiekę medyczną. NFZ oferuje minimalny standard w dostępie do lekarzy i sprzętu oraz znikomy dostęp do profilaktyki. Z kolej poziom medycyny interwencyjnej jest przyzwoity, a leczenie w większości przypadków nie wymaga dopłat ze strony pacjenta np. kilku tysięcy dolarów za rutynowy zabieg wycięcia wyrostka. Ubezpieczenia w Stanach są drogie, a mimo to poważna choroba i tak może zrujnować domowy (remis) – Jonesowie zapłacą $100,000 za wykształcenie jednego dziecka w szkole stanowej, której poziom będzie odbiegał od najlepszych uczelni w kraju. W Polsce nadal każdy może otrzymać darmowe miejsce na dowolnym państwowym uniwersytecie, jeżeli odpowiednio przyłoży się do nauki. Darmowe miejsca w akademii medycznej, darmowe studia prawnicze, technologiczne, itd. – wystarczy się postarać. Jeżeli ktoś nie dostanie się na wymarzony wydział, ma szansę w innej uczelni lub podczas rekrutacji na kierunku drugiego wyboru. Być może nie będą to wymarzone studia, ale studia za $100,000 w Stanach to również kompromis pomiędzy marzeniami a się, że dotrwaliście 🙂 Starałem się obiektywnie przedstawić jak może wyglądać sytuacja przeciętnych Amerykanów żyjących w kraju niewątpliwie wielkich możliwości. Teraz Wasza kolej, aby podzielić się swoimi doświadczeniami, przekonaniami, być może naoczną relacją?Czy państwo powinno brać odpowiedzialność za los obywateli (Polska), czy ci powinni w większym zakresie zadbać o własne interesy (USA)?Czy zgodzilibyście się na większe rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa w zamian za większe możliwości zarobkowania dla nieprzeciętnych (w pozytywnym znaczeniu) obywateli?Czy Stany Zjednoczone można nazwać państwem kapitalistycznym, czy za fasadą kryje się bardziej „europejska” socjaldemokracja?Ciąg dalszy nastąpi, a tymczasem zapraszam do dyskusji! 🙂Aktualizacja. Drugą część artykułu znajdziesz tutaj: Czy jesteś biedny jak Amerykanin? Koszty życia w USA Donald Trump. / Foto: PAP/EPA REKLAMA W czasie ostatniej kampanii prezydenckiej w końcu poruszono kwestię JUST 447. Izraelowi to nie umknęło. The Jerusalem Post pisze o „problemie antysemityzmu w Polsce”. Na pomoc wzywają administrację Donalda Trumpa. „Nic nie ilustruje lepiej związku pomiędzy autorytaryzmem i antysemityzmem niż kampania prezydencka w Polsce” – pisze The Jerusalem Post. Chodzi oczywiście o JUST 447, ustawę Kongresu Stanów Zjednoczonych dot. bezpodstawnych roszczeń żydowskich. PiS na początku, gdy ustawa powstała, przez tubę TVP ogłaszał, że jest to tylko teoria spiskowa. Z Konfederatów, którzy wynosili ten temat na agendę, próbowano robić antysemitów. REKLAMA Później, w ostatnich dniach kampanii, pisowcy spróbowali wykorzystać temat JUST 447 marketingowo. Stwierdzili, że zagrożenie jednak istnieje i to Rafał Trzaskowski chciałby płacić Żydom. Po kampanii temat znów ucichł, ale część elit w Izraela musiała się przestraszyć. Poza kwestiami wyimaginowanego antysemityzmu JP pisze również o nietolerancji Polaków w stosunku do środowiska LGBT. Portal przytacza wyrwane z kontekstu słowa Andrzeja Dudy o tym, że LGBT to nie ludzie, tylko ideologia. Żydzi naciskają na administrację Trumpa „Co można zrobić, aby ostudzić zapędy autorytaryzmów do podsycania nienawiści dla korzyści politycznych?” – zastanawia się JP. Najpierw w tekście czytamy, że w normalnej sytuacji nikt nie może naciskać na rząd suwerennego kraju z zewnątrz. W przypadku Polski widzą jednak otwartą furtkę. „Administracja Trumpa jest jednak w wyjątkowej sytuacji, by zmusić ponownie wybrany polski rząd do zmiany stanowiska i zwrócić mu uwagę. Polski rząd w wielu kwestiach polega na Stanach Zjednoczonych, np. w kwestii obrony przed potencjalną agresją rosyjską. Administracja Trumpa ma więc wpływ na ochronę mniejszości w Polsce” – czytamy. Jak można rozumieć ten tekst? Jest to próba nacisku na amerykańską administrację, by zmusił Polskę do spłaty roszczeń żydowskich. Źródło: The Jerusalem Post REKLAMA Kontrola Celna w USA. Co można wwieźć do USA. Podróż do USA i kontrola celna bez stresów? To proste, wystarczy zapoznać się z podstawowymi zasadami dotyczącymi przewozu towarów oraz żywności na teren Stanów Zjednoczonych. UWAGA: W związku wprowadzeniem ruchu bezwizowego do USA proszę zapoznać się z podstawowymi informacjami dotyczącymi aplikacji ESTA, którą należy wypełnić przed wylotem do Stanów Zjednoczonych : APLIKACJA ESTA PO POLSKU Co znajdziesz w tym artykule:1 Lista produktów spożywczych, które można wwieźć do USA:2 Ile alkoholu można przewieźć do USA?3 Ile papierosów można przewieźć do USA?4 Ile pieniędzy można przewieźć do USA?5 Produkty, których NIE MOŻNA wwozić do Przewóz leków do USA – rodzaje i Co można mieć w bagażu podręcznym do USA? Przed podróżą do Stanów Zjednoczonych proszę koniecznie zapoznać się z informacją jak wypełnić dokument Deklaracji Celnej przy wjeździe do USA. Ma to ścisły związek z rodzajem i ilością towarów jaką można wwozić do Z MOJEGO PORADNIKA I ZAOSZCZĘDŹ DO $300 PODRÓŻUJĄC PO USA Do Stanów Zjednoczonych można wwieźć praktycznie wszystkie wszystkie produkty spożywcze, które można zakupić w polskich sklepach. Aby uniknąć kłopotów proszę dopilnować aby były one oryginalnie zapakowane. UWAGA: W deklaracji celnej, którą wypełnia się na pokładzie samolotu lub w formie elektronicznej po wylądowaniu w USA (ale przed odbyciem kontroli granicznej) należy zaznaczyć krzyżyk (punkt 11) jeśli wwożona jest do USA jakakolwiek żywność. Nawet jeśli posiadacie przy sobie produkty znajdujące się na liście dozwolonych artykułów, które można wwieźć do USA. Lista produktów spożywczych, które można wwieźć do USA: Przyprawy i sosy ( keczup, musztarda, majonez) oraz te sosy które nie zawierają produktów pochodzenia zwierzęcego. Oleje (oliwkowe, słonecznikowe oraz inne pochodzenia roślinnego). Pieczywo (chleb, bułki, obwarzanki, pączki, drożdżówki, placki. Praktycznie każdego rodzaju wypieki które nie zawiera „surowych” owoców/warzyw. Nie można na przykład wwieźć domowego wypieku placka który jest udekorowany świeżymi truskawkami. Można jednak przewieźć placek który został upieczony wraz z truskawkami. Truskawki kwalifikują się to wówczas jako owoce przetworzone (processed products). Cukierki i czekolady. Masło, margaryna, jogurty, śmietana. Są to wszystko tzw. produkty przetworzone. Sery. Dozwolone są wyłącznie tak zwane „twarde sery” (solid cheese), które nie zawierają dodatków mięsa. Tradycyjne zakopiańskie oscypki, można więc bezpiecznie przewieźć do USA. Ryby oraz inne „seafood” praktycznie w każdej formie. Mogą być świeże, pieczone, wędzone, mrożone czy gotowane. Suszone owoce: jabłka, gruszki, brzoskwinie, śliwy itp. Soki. Muszą być oryginalnie zapakowane w butelce lub kartonie. Niestety nie można przewozić domowej roboty soków, chyba że uda się je tak zapakować aby wyglądały na kupione w sklepie. Kawa. Wszelakiego rodzaju kawy palone np. kawa zbożowa, kawa inka, kawa w ziarnach, kawy mielone, rozpuszczalne itp. Nie wolno przewozić surowych owoców kawy. Mąka, ryż, kasza, płatki owsiane, kukurydziane itp. Przyprawy. Wszystkie suche (przetworzone) przyprawy są dozwolone. Nie wolno jednak przewozić np. magi jako „zielonych” liści. Grzyby. Każdego rodzaju grzyby są dozwolone (suszone lub surowe). Ważne aby były dokładnie wyczyszczone (nie mogą zwierać ziemi). Orzechy. Dozwolone wyłącznie w formie przetworzonej czyli: suszone, mielone (mogą być mielone surowe), pieczone itp. Nie wolno przewozić „surowych” owoców orzecha który wciąż znajduje się w skorupie. Miód. Dozwolone jest przewożenie miodu w formie płynnej, stałej (propolis i inne podobne wyroby). Przepisy nie określają maksymalnej ilości miodu jaką można wwieźć do USA. Proszę jednak nie wwozić więcej niż do tzw. „użytku własnego”. Ile alkoholu można przewieźć do USA? Nie ma restrykcji jeśli chodzi o ilość alkoholu jaką można przewieźć do USA. Według oficjalnych informacji na stronie urzędu imigracyjnego ilość alkoholu jaką można przewieźć do USA nie może przekraczać ilości przeznaczonej do „użytku własnego”. Strona internetowa US Custom and Border Protection nie podaje jak należy interpretować ilość alkoholu „do użytku własnego”. Na pewno do USA można wwieźć 1 litr alkoholu na osobę – taka ilość alkoholu w dowolnej postaci (wino, wódka, nalewki) nie podlega ocleniu. Alkohol zakupiony w sklepach bezcłowych na lotniskurównież podlega takim samym prawom jak alkohol zakupiony w każdym innym sklepie w Polsce. Należy pamiętać, że alkohol (wino, piwo, nalewki) może wwieźć do USA jedynie osoba pełnoletnia, która (według prawa amerykańskiego) ma ukończone 21 lat w dniu przekroczenia granicy z USA. Czy można przewieźć do USA domowej roboty wina, nalewki? Tak. Możemy legalnie przewieź do USA domowej produkcji alkohol. Dozwolone jest wwiezienie do USA domowej roboty wina, piwa, wódki, nalewki itp. Butelki w których przewożony jest alkohol nie muszą być hermetycznie zamknięte, powinny jednak posiadać nalepki informujące jakiego rodzaju alkohol się w nich znajduje. Na przykład domowej produkcji wino powinno mieć nalepkę „homemade wine”. To w zupełności wystarczy. Ile papierosów można przewieźć do USA? Do Stanów Zjednoczonych można przywieść maksymalnie 200 sztuk papierosów (proszę przeliczyć to na ilość paczek). Nie wolno przewozić do USA papierosów własnego wyrobu. Można natomiast przewozić luźny tytoń przeznaczony do palenia (fajki, papierosy itp) w rozsądnych ilościach „do użytku własnego”. Jeśli wybieracie się do USA na 30 dni ilość tytoniu powinna być proporcjonalna do ilości w jakiej zostanie użyty w tym czasie. Liczba cygar jaką można bez cła wwieźć do USA to 100 sztuk. UWAGA: wciąż obowiązuje embargo na przewóz cygar z Kuby do USA. Ile pieniędzy można przewieźć do USA? Do USA można przywieść środki pieniężne o maksymalnej wartości 10 tyś. dolarów (lub równowartości w innej walucie). Aby przewieźć przez granicę z USA większą ilosć pieniędzy należy zgłosić to w czasie kontroli celnej. Należy wówczas wypełnić formularz 4790. Ile pieniędzy można wwieźć do USA podróżując z rodziną? Jeśli przekraczacie granicę wspólnie całą rodziną, wówczas do USA można wwieźć maksymalnie 10 tyś dolarów. Ta kwota pieniędzy jest wspólna i dotyczy wszystkich członków rodziny. Jeśli rodzina wwozi do USA większą kwotę niż 10 tyś dolarów również należy wypełnić formularz 4790. Produkty, których NIE MOŻNA wwozić do USA. Generalnie nie można wwozić do USA żadnych nieprzetworzonych produktów pochodzenia zwierzęcego. Wszystkie „domowej produkcji” wędliny typu kiełbasa, szynka, kabanosy są zabronione. Specialnie szkolone psy na lotniskach w USA wyczują wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego wwożone do USA. Jedynie produkty pochodzenia zwierzęcego jakie można przewieźć do USA to oryginalnie zapakowane puszki z wyrobami mięsnymi lub oryginalnie (przez producenta) zapakowana próżniowo kiełbasa, kabanosy lub inne wędliny. (Aktualizacja marzec 2022 – nie można wwozić do USA produktów pochodzenia zwierzęcego, które są próżniowo zapakowane) Ważne aby produkty na nalepce z nazwą posiadały również informacje o tym, że jest to mięso przetworzone i można je bezpiecznie przechowywać poza lodówką ( tzw. shelf-stable without refrigeration.) Produkty, których nie można wwozić do USA: Surowe owoce i cytrusy : jabłka, gruszki, wiśnie, śliwy, banany, pomarańcze itp. Surowe warzywa: pomidory, słonecznik, marchewki, ogórek itp. Sadzonki, kwiaty, zaszczepki oraz inne „żywe” rośliny. Bardzo często osoby z Polski próbują przewieźć do USA sadzonki pomidorów, ogórków itp. prosto z ogródka. Niestety musicie się liczyć z konfiskatą na lotnisku. Przewóz leków do USA – rodzaje i ilość. Generalnie do USA można, wozić praktycznie wszystkie leki, które można kupić w polskich aptekach bez recepty. Należy przestrzegać jedynie zasady aby leki znajdowały się w oryginalnych opakowaniach. Ilość leków, którą można wwieźć do USA jest określona na stronie US Food and Drug Administration jako ilość „do użytku własnego”. Jednak ilość leków nie może przekraczać zapotrzebowania na okres dłuższy niż 90 dni. Jakie leki można przewieźć do USA? Bez stresów i bez recepty do USA można przewieźć witaminy i suplementy zakupione w aptece oraz zioła (wyłącznie suszone lub sproszkowane), które będą oryginalnie zapakowane. Można także przewieźć syropy, leki przeciwbólowe i na przeziębienie, ale tylko te, które można kupić w aptece bez recepty. Czy można przewieźć do USA leki na receptę? Leki zakupione w Polsce na receptę można przewozić do USA. Podlegają one jednak pewnym restrykcjom. Wszystkie leki specjalistyczne (tzw: non-traditional treatments typu antybiotyki, leki antydepresyjne, morfina, leki psychotropowe itp.) aby je przewieźć do USA musicie przedstawić na lotnisku oryginalną receptę (lub kopię) wystawioną przez lekarza. Informacja na recepcie powinna również określać dokładną ilość tabletek (dawek) jaka jest Wam niezbędna w czasie pobytu w Stanach Zjednoczonych. Nie ma znaczenia czy leki które przewozicie do USA znajdują się w bagażu podręcznym czy w rejestrowanym. Kontrola celna odbywa się dopiero po obiorze walizek z którymi przylecieliście. Co można mieć w bagażu podręcznym do USA? Osoby podróżujące samolotem do USA będą mogli przewieźć w bagażu podręcznym substancje sproszkowane np. kawę, herbata, przyprawy itp. o maksymalnej wadze 350 gramów. Z ograniczenia wagowego w bagażu podręcznym wyłączone są np. lekarstwa na receptę i odżywki dla dzieci pod warunkiem przewożenia ich w oryginalnych, nieotwartych opakowaniach. Również produkty zakupione na lotnisku w strefie bezcłowej mogą być przewożone (bez limitów) jako część bagażu podręcznego. UWAGA: Towary ze strefy bezcłowej muszą pozostać zapakowane orginalnie i należy posiadać również dokumentem zakupu. Nie należy również w żaden sposób naruszyć specialnych toreb (tzw. opakowań STEB ) do których zostały zapakowane towary. Czu można przewozić żywność w bagażu podręcznym? Lecąc do USA w bagażu podręcznym można mieć również kanapki, owocem, warzywa oraz inne przekąski (snaki), które spożyjemy w czasie trwania lotu. Nie wolno jednak tych produktów wwieźć na tertorium Stanów Zjednoczonych. Po wylądowaniu, jedzenie należy je wyrzucić do specialnych pojemników znajdujących się przed stanowiskami kontroli celnej. TAK – do bagażu podręcznego możemy zabrać nasze ulubione kanapki. Co można przewieźć do USA – materiał video ZOBACZ RÓWNIEŻ: CO MOŻNA WWIEŹĆ LECĄC DO USA. CZY ZAMYKAĆ WALIZKĘ (BAGAŻ REJESTROWANY) NA KŁÓDKĘ NIE WYRZUCAJ KARTY POKŁADOWEJ PO PRZYLOCIE DO USA! DO USA BEZ WIZY – PODSTAWOWE INFORMACJE PODSTAWOWE INFORMACJE DLA OSÓB PRZYLATUJĄCYCH DO USA WNIOSEK ESTA – PYTANIA I ODPOWIEDZI Źródło – US Custom and Border Protection (link – KLIK) NIE WYJEŻDŻAJ DO USA ZANIM NIE PRZECZYTASZ TEGO PORADNIKA! 90 stron praktycznych porad dotyczących przygotowania do podróży, wynajęcia samochodu, zwiedzania, rezerwacji noclegów, zakupów, poruszania się i odkrywania Ameryki na własną rękę. Już za lekko ponad miesiąc czeka mnie podróż do Nowego Jorku i zastanawiam się, czy warto coś tam na miejscu jakaś elektronika (może macbooka?)Wypowiem się i ja. Co opłaca się kupić i kiedy:Najlepszym okresem do zakupów są: wyprzedaże po-świąteczne, Cyber Monday oraz okres pre-wakacyjny. Co do elektroniki to zależy jaka:Przykłady z autopsji. Zamówiłem MBP ( sklep B&H Photo-video), gwarancja wystawiona w USA, pech chciał, że coś tam padło czy było źle wycięte od fabryki, zaniosłem do autoryzowanego przedstawiciela w PL, wszystko zostało uznane, co do jakości serwisu Apple w Polsce się nie wypowiadam, bo dopiero po zrobieniu karczemnej awantury przez telefon i osobiście nagle odnalazły się dokumenty i gwarancja została uznana ( chodziło o zatwierdzenie przez Apple Polska, zatem jeśli kupicie - rejestrujcie). Dalej do Apple - znajomej z Filipin padł MBP, gwarancja również została do innych marek - tutaj polecam wczytać się w stronę producenta, jeśli masz wątpliwości, poproś o oficjalne stanowisko producenta na sprzęty - marki przede wszystkim Apple, które tutaj kosztują 3-krotnie więcej, większość marek, sprzętów jest tańsza, 10-50%, zależy jak układają się warunki. Jest tylko jeden warunek, nie można przylecieć z 4 MBP, 4 Iphonami itd i wmaiwać, że to nasze bo to raczej nie przejdzie na cle, choć znam przypadki wożenia 27' iMaców jako bagaż podręczny - wystarczy przeczytać na forum myapple. Zdecydowanie jak chce się przyoszczędzić to warto poszukać na - sam kupiłem niedawno 3-miesięcznego IP5 za 450$, ale to było po tym szale z nowym telefonem, choć takich okazji u nas próżno Przede wszystkim Google Shopping, Amazon ma często ceny dużo wyższe, ja najtaniej znalazłem MBP w B&H PV Nowym Jorku ( na ich stronie). Co do podatku to prawda - najbardziej przekichane ma stan Nowy Jork, bo tam podatek jest nakładany niezależnie od zakupów, co do reszty to się nie zgodzę, jakoby tylko 3 stany miały 'zerową' stawkę podatkową - wszystko zależy od polityki sklepu. Podaję przykład : przy zakupie Kindle ( fakturowanie na ich centralę w Indianie) i wysyłce do stanu Illinois nie było podatku, po wpisaniu adresu w Kaliforni podatek naliczyli. Komputer - przy zakupie i wysyłce do stanu Nowy Jork ( czyli ten sam stan), podatek naliczyli, przy wysyłce do Illinois już nie. Natomiast sklep z częściami samochodowymi który znajdował się w środkowych Stanach, podatku nie naliczali jedynie przy wysyłce do Kaliforni. Zatem tak naprawdę trzeba przejść do strony przy podawaniu adresu, wpisać adres wysyłki i wtedy system automatycznie doliczy lub nie odpowiedni podatek - wtedy mamy jasność, bo każy sklep rządzi się swoimi prawami. Zakupy stacjonarne - wszystko zależy nie od stanu, ale od hrabstwa w jakim się znajdujemy. Podam przykład z Ilinois. W kwiaciarni w której zamawiam kwiaty podatek wynosi 4-5% ( nie pamiętam), ale sklep obok, jako że leży w kolejnym hrabstwie ma stawkę podatku 6-7% ( nie pamiętam dokładnie). Inna stawka obowiązuje już w "downtown" Chicago. Podatek nie jest zwykle podany przy zakupie więc wychodzi przy kasie. Kosmetyki - opłaca się marki np. Clinique, Estee lauder, Lancome przede wszystkim ze względu na gratisy ( znów, ważne gdzie, ja mogę wypowiedzieć się jedynie o Macy's na północnych przedmieściach rejonu metropolitalnego Chicago), które u nas kosztuję II tyle o ile nie - jedynie outlety Maxx czy inne sieci i też zależy jakie miejsce. W samym Chicago wszystko jest rozgrzebane i rozwalone, natomiast w moim sąsiedztwie - cacy i tak 3-pack koszulek CK lub RL można kupić 3-krotnie taniej niż w sklepie marki w centrum. Ale z kolei już w Virginia Beach nie było żadnych okazji, tyle ile na stronie producenta, zatem wszystko jest dziełem przypadku i czasu. Inne marki to chociażby TH, marki sportowe, wystarczy popatrzeć co sprzedaje się na innych rzeczy - można książki, magazyny, noże do steków, słuchawki - co kto woli, hulaj dusza, ale warto sprawdzić czy nie znajdziemy tego w podobnej cenie w UK ( sam znalazłem buty taniej na ebay UK w sklepie niż w sklepach online w USA).A jeśli chodzi o przesyłki i udowadnianie na cle. Sam przeżyłem zimną podobną sprawę - Polamer złapał paczkę mówiąc, że jest tam nowy MBP (był), żądali 300 zł za odprawę celną, wszystko można załatwić samemu i legalnie. A co do wartości - lotnicze w Polsce na 100% przetrzepią, morskie również sprawdzają, ale tutaj wszystko zależy od tego jak kto patrzy, wiele razy przeszły rzeczy ciężkiego kalibru, komputer nie, nastawieni są na elektronikę bo tym się handluje. Ostrzeżenia dot. COVID-19 Bezpieczeństwo W związku z zagrożeniem zamachami terrorystycznymi Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) wprowadził narodowy system powiadamiania o zagrożeniach terrorystycznych (NTAS). W ramach tego systemu departament okresowo publikuje biuletyn informujący o ogólnych i potencjalnych zagrożeniach terrorystycznych. Jeśli zagrożenie wzrasta, departament ogłasza podniesiony poziom zagrożenia – Elavated Alert. Jeśli zbliża się konkretne zagrożenie, wprowadzany jest Imminent Alert. NTAS zamieszcza komunikaty o zagrożeniach terrorystycznych na stronie internetowej DHS oraz w mediach społecznościowych. Więcej informacji znajdziesz tutaj. W wielu miejscach publicznych, które mogą być celami ataków terrorystycznych, obowiązują zaostrzone środki bezpieczeństwa. Są to przede wszystkim: kontrole bagażu, kontrole osobiste mieszkańców i turystów, większa liczba funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Dotyczy to głównie lotnisk krajowych i międzynarodowych oraz innych miejsc publicznych: urzędów, stadionów, super- i hipermarketów hal wystawowych, wejść do wieżowców. Służby stosują wzmożone środki bezpieczeństwa również w okresie świątecznym (4 lipca, Święto Dziękczynienia, ramadan, Boże Narodzenie). Zaostrzone przepisy bezpieczeństwa na lotniskach powodują, że trzeba przybyć tam od 2 do 3 godzin przed odlotem samolotu. Wprowadzono także ograniczenia dotyczące przewożonego bagażu. Przed podróżą zasięgnij aktualnych informacji u przewoźnika. Jeśli zauważysz podejrzane sytuacje i zachowania, DHS i FBI zachęcają do informowania o tym służb pod nr telefonu alarmowego 911. W większości wielkich miast amerykańskich istnieje duże zagrożenie przestępczością kryminalną. Dotyczy to zwłaszcza biednych dzielnic, ale także centrów miast wyludniających się zwykle wieczorem. Od czerwca do listopada zagrożeniem są huragany. Jeśli planujesz wyjazd w tym okresie, zapoznaj się z ostrzeżeniami meteorologicznymi: na stronie National Hurricane Center na stronie National Weather Center Przydatne informacje znajdziesz także: na stronie internetowej Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego (FEMA), na stronach internetowych stanowych oddziałów FEMA. W niektórych regionach Stanów Zjednoczonych zdarzają się trzęsienia ziemi. Informacje i porady, jak zachować się w razie trzęsienia ziemi, wybuchu wulkanu lub huraganu, znajdziesz na stronie. Apelujemy: zgłoś swoją podróż w systemie Odyseusz‎. Wjazd i pobyt Na jakim dokumencie podróży można przekroczyć granicę? Paszport TAK Paszport tymczasowy NIE Dowód osobisty NIE Jaka jest wymagana minimalna ważność dokumentu podróży? Brak. Dokument musi być ważny. Ważność dokumentu podróży wpływa na ustalenie maksymalnej długości pobytu w USA. Czy trzeba wyrobić wizę? Nie, jeśli podróż ma charakter biznesowy lub turystyczny a planowany pobyt nie przekracza 90 dni. Czy są inne, dodatkowe wymogi dotyczące wjazdu? Ważna ESTA. Posiadacze ważnych wiz turystycznych/biznesowych nie muszą rejestrować ESTA. Czy jest wymagana pisemna zgoda rodziców/opiekunów prawnych na podróż dziecka z osobą trzecią? Małoletni podróżujący samodzielnie lub bez rodzica/ów, opiekuna/ów prawnych powinien być zaopatrzony w zgodę notarialnie poświadczoną i przetłumaczoną na język angielski. Zasady pobytu Ograniczenie długości pobytu: - maksymalnie 90 dni przy wjeździe na ESTA – ostateczna decyzja należy do urzędnika Customs and Border Protection - maksymalnie 6 miesięcy przy wjeździe na wizie – ostateczna decyzja należy do urzędnika Customs and Border Protection Zdrowie Stany Zjednoczone nie wymagają szczepień od osób przyjeżdżających z Polski. W sprawie szczegółowej i aktualnej informacji dotyczącej szczepień skontaktuj się z wojewódzką stacją sanitarno-epidemiologiczną lub specjalistą ds. medycyny tropikalnej. Opieka medyczna jest wszędzie dostępna i na wysokim poziomie, lecz jej koszty są bardzo wysokie. Wizyta u lekarza ogólnego kosztuje zwykle ponad 100 USD, doba w szpitalu – od 500 do kilku tysięcy USD, bez badań i zabiegów. Terytoria zamorskie Stanów Zjednoczonych stosują te same zasady. Konieczne jest więc ubezpieczenie turystyczne, które pokryje koszty leczenia w związku z nagłym zachorowaniem lub nieszczęśliwym wypadkiem. Najlepiej, aby była to polisa firmy znanej i mającej przedstawicielstwa w USA. Bezwzględnie zalecamy wykupienie ubezpieczenia turystycznego, pokrywającego koszty leczenia i hospitalizacji w związku z nagłym zachorowaniem lub nieszczęśliwym wypadkiem i transportu medycznego. Leki na receptę przywożone do USA powinny znajdować się w oryginalnych opakowaniach z dołączoną w oryginale receptą lekarza lub w przypadku braku oryginalnego opakowania – zaświadczeniem lekarskim. Zaleca się, aby podróżować z lekami na własny użytek, w ilościach wystarczających na zaplanowany pobyt. Wszelkie szczegółowe zapytania dotyczące możliwości przywozu lekarstw z zagranicy do USA należy kierować do Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA): +1 (301) 796-0356. Jeśli podróżujesz z lekami i masz pytania dotyczące procesu kontroli na lotnisku oraz innych szczególnych okoliczności, możesz także zadzwonić do Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) 72 godziny przed planowanym przylotem pod numer (855) 787-2227 w dni powszednie, od 8:00 do 23:00 ET (czasu wschodnioamerykańskiego) i weekendy/święta od 9:00 do 20:00 ET. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zalecamy również kontakt z właściwym amerykańskim urzędem konsularnym. Podróżowanie po kraju Nie ma ograniczeń w podróżowaniu po Stanach Zjednoczonych. Pamiętaj jednak, że nie wolno bez zezwolenia wkraczać na tereny prywatne. Zazwyczaj są one oznakowane komunikatem Private Property – No Tresspasing. Podstawowym środkiem komunikacji w USA jest samochód. Stany Zjednoczone mają bardzo dobrze rozwinięty system autostrad z rozbudowaną infrastrukturą. Po Stanach Zjednoczonych można również podróżować koleją (liczba połączeń dość ograniczona) oraz autobusem (firma Greyhound). Autobusy to najtańsza w USA forma transportu. Dodatkowo firma Greyhound oferuje zniżki dla studentów i turystów zagranicznych. Najpopularniejsze jest podróżowanie po USA samolotem. Nadanie bagażu głównego na lotach krajowych wymaga zwykle dodatkowej opłaty. Informacje dla kierowców Na podstawie międzynarodowego prawa jazdy można prowadzić samochód w okresie ważności wizy. Równocześnie trzeba mieć polskie prawo jazdy z tłumaczeniem na język angielski. Możliwość prowadzenia na podstawie polskiego prawa jazdy jest ograniczona i zależy od przepisów stanowych. Naruszenie przepisów drogowych grozi wysokimi mandatami. W zależności od rodzaju wykroczenia i okoliczności, w których zostało ono popełnione, wysokość mandatu może wynosić od 60 USD np. za nieprawidłowe parkowanie do kilkuset lub nawet USD za wyrzucanie śmieci z samochodu. Należy przede wszystkim pamiętać, aby nie przekraczać na autostradach dopuszczalnej prędkości. Różni się ona w poszczególnych stanach i może wynosić od 55 do 75 mil na godzinę (88–120 km/h). Ponadto należy bezwzględnie przestrzegać przepisów dotyczących parkowania. Stosuj się do szczegółowych zaleceń widocznych na znakach ulicznych oraz kolorystyki krawężników. Czerwony krawężnik oznacza bezwzględny zakaz parkowania, biały kolor – tzw. loading zone – parkować można maksymalnie do 5 lub 10 minut. Jeśli łamiesz te zasady, bądź przygotowany na bardzo wysokie opłaty nie tylko za mandat, ale także za odholowanie samochodu na policyjny parking, tzw. tow-away. Kierowcy muszą być przygotowani na opłaty parkingowe w różnych formach: w przypadku tradycyjnych parkometrów mogą to być czasem wyłącznie 25-centowe monety, w przypadku nowocześniejszych automatów – karty kredytowe lub gotówka. Należy ściśle stosować się do poleceń policji. W czasie kontroli policyjnej wolno wychodzić z samochodu tylko na wyraźne polecenie funkcjonariusza. Wszelkie dyskusje z policją drogową są niewskazane. Odpowiadaj na zadane pytania. Zwracaj szczególną uwagę na formę i treść wypowiedzi, aby nie zostać oskarżonym o słowną napaść na funkcjonariusza, grożenie mu czy sugerowanie wręczenia mu łapówki. W Stanach Zjednoczonych część autostrad jest płatna. Dotyczy to szczególnie wschodnich stanów. Wysokość opłat jest różna w zależności od stanu. Opłaty często pobierane są również za przejazd przez mosty i tunele. Prowadzenie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających jest traktowane nadzwyczaj surowo. Często kierowca zostaje natychmiast aresztowany i odpowiada przed sądem karnym. Zgodnie z prawem amerykańskim zakazane jest nawet przewożenie w samochodzie otwartej butelki zawierającej alkohol. We wszystkich stanach samochód musi mieć ubezpieczenie OC. Jeśli wypożyczasz samochód, najlepiej wykup dodatkową polisę typu damage waivers (LDW) oraz collision damage waivers (CDW). Znoszą one odpowiedzialność finansową za szkody wyrządzone przez wypożyczającego. Zasady korzystania z zagranicznego prawa jazdy różnią się w zależności od stanu. Informacje znajdziesz tutaj. Cło Podróżni przyjeżdżający do Stanów Zjednoczonych muszą wypełnić deklarację celną. Przepisy amerykańskie zezwalają na przewożenie przez granicę do USD (lub równowartości tej sumy) bez obowiązku ich zgłoszenia. Jeżeli przewożona kwota przekracza tę sumę, należy zgłosić ją w deklaracji celnej oraz urzędnikowi celnemu. Dotyczy to nie tylko gotówki, lecz także innych środków płatniczych. Brak odpowiedniej deklaracji grozi poważnymi konsekwencjami. Nie wolno wwozić do USA żywności, roślin oraz nasion. Bezwzględnie zabronione jest posiadanie najmniejszej choćby ilości narkotyków (więcej informacji na stronie Obyczaje Podczas podróży zagranicznych należy przestrzegać praw i zwyczajów kraju pobytu. Pamiętaj, że gospodarze mają prawo wymagać stosownego zachowania od turystów odwiedzających ich kraj. Dotyczy to także zakresu swobód przysługujących różnym grupom społecznym oraz światopoglądowym. Przed wyjazdem zapoznaj się z wszelkimi dostępnymi informacjami o kraju, do którego się udajesz, a które mogą być przydatne w podróży. Przydatne informacje W USA zamieszkuje ponad 9,5 mln osób polskiego pochodzenia. Tradycyjnie największe skupiska Polonii w USA to Chicago oraz Nowy Jork, a także stany Wisconsin, Michigan oraz Connecticut i New Jersey. Coraz większa liczba przedstawicieli Polonii przeprowadza się do takich stanów jak Floryda, Colorado, Georgia czy też Arizona. W miejscach tych znajdziemy sklepy z polskimi produktami, kościoły, w których odprawiane są msze w języku polskim czy też punkty usługowe, w których można porozumieć się po polsku. Powszechnym środkiem płatniczym w Stanach Zjednoczonych są karty kredytowe. Ze względów bezpieczeństwa i wygody (rezerwacja hotelu, biletu lotniczego itp.) zalecamy wyrobienie takiej karty w banku przed wyjazdem. Wynajęcie samochodu bez podania karty kredytowej jest niemożliwe. Najbardziej popularne i szeroko akceptowane są karty: VISA, MasterCard, American Express i Discover. W razie zgubienia karty, należy ją natychmiast zablokować, dzwoniąc pod numer podany przez bank wydający kartę. Gotówkę z karty można pobrać w rozbudowanej sieci bankomatów, choć należy pamiętać o wysokich opłatach za takie transakcje. Napięcie w gniazdkach elektrycznych wynosi 120 V, wtyczki polskich urządzeń elektrycznych nie pasują do gniazdek amerykańskich. przejściówkę należy zabrać ze sobą, ponieważ jest ona bardzo trudno dostępna w Stanach. W USA obowiązują inne jednostki miar, takie jak: mile, stopy, jardy, cale, funty i galony. Warto zaopatrzyć się w kieszonkową tabelę przeliczników. W wielu stanach w miejscach publicznych nie można pić alkoholu ani nawet mieć przy sobie nieopakowanych butelek czy puszek. Nie można także przewozić otwartych pojemników z alkoholem w samochodzie. W większości stanów kupować i pić alkohol mogą osoby, które ukończyły 21 rok życia. Sprzedawca niemal zawsze prosi o okazanie dowodu tożsamości niezależnie od wyglądu nabywcy. W miejscach publicznych palenie jest zabronione i zakaz ten jest ściśle przestrzegany. Jeśli musisz wezwać pomoc, zadzwoń pod bezpłatny numer 911. Działa on w całych Stanach Zjednoczonych. Zwyczajowo napiwki w restauracjach są o wiele wyższe niż w Europie. Do rachunku dolicza się 18-20% jego wysokości. W wypadku grup sześcioosobowych lub większych napiwek doliczany jest automatycznie. Zwyczajowo przyjęte jest także wręczanie napiwku. W miejscach publicznych często oferowana jest usługa Valet Parking. Polega ona na tym, że nasz samochód przejmuje i parkuje specjalnie do tego celu wyznaczony pracownik. Jeśli korzystasz z tej usługi, daj parkującemu zwyczajowo przyjęty napiwek. Opłatę parkingową można obniżyć lub nawet znieść za pomocą tzw. ticket validation. Polega ona na tym, że nanosimy stosowne oznaczenie na bilecie parkingowym (pieczątka, kod laserowy), które uzyskujemy podczas płatności za daną usługę. Walidacji dokonujemy więc np. podczas kupowania biletów do kina, płacenia za obiad w restauracji czy też korzystania z obiektów sportowych. Pytaj o taką możliwość osobę przyjmującą płatność.

co można wywieźć z usa